Kandydat na prezydenta: Dość wynagrodzeniom za 1,2 tys. zł, za które nie da się przeżyć

Tak kwestie związane z rynkiem pracy przewijają się w obietnicach wyborczych kandydatów na prezydenta Opola. Jakie mają pomysły?

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kandydat na prezydenta: Dość wynagrodzeniom za 1,2 tys. zł, za które nie da się przeżyć

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

27 paź 2014 9:26


Marcin Ociepa jako prezydent Opola chciałby wspierać lokalną, istniejącą już przedsiębiorczość oraz postawić na sprowadzanie firm kreatywnych, gwarantujących miejsca pracy dla inżynierów.

"Nie stać nas wprawdzie na deprecjonowanie żadnego miejsca pracy, ale warto bardziej położyć nacisk na tworzenie tych innowacyjnych, dla kształconych u nas inżynierów czy menadżerów" - podkreślał w rozmowie z PAP.

Czytaj też: Pierwszy zakład w podstrefie Łapy TSSE i pierwsze miejsca pracy

Natomiast pierwszą obietnicą wyborczą, jaką złożył Arkadiusz Wiśniewski, było utworzenie 2 tys. miejsc pracy na terenie po dawnej fabryce FSO w Opolu, gdzie - jego zdaniem - powinno powstać centrum usług biznesowych.

Miałby to być kompleks budynków biurowych zagospodarowany w przyszłości np. przez inwestorów z branży BPO. Dlatego też stowarzyszenie Opole na Tak, z którego w wyborach startuje Wiśniewski, złożyło wniosek do przyszłorocznego budżetu Opola dot. zarezerwowania pieniędzy na uzbrojenie tego terenu.

Czytaj też: Geblewicz: Przepisy o płacy minimalnej nic nie dają

Z kolei kandydat Nowej Lewicy Opolskiej Jarosław Pilc, tłumaczył PAP, że jego ugrupowanie chce "dokonać pewnych zmian w zakresie pozyskiwania inwestorów" i "powiązać kryterium przyznawanych firmom ulg z wysokością wynagrodzenia wypłacanego przez dany zakład".

"Mówimy dość wynagrodzeniom za 1,2 tys. zł, za które nie da się przeżyć, a jednym z warunków korzystnego lokowania inwestycji musi być naszym zdaniem płacona przez inwestora pracownikom pensja na poziomie 2000 tys. zł netto" - wyjaśnił.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.