Jan Burek odwołany z funkcji wicemarszałka

Radni sejmiku województwa podkarpackiego odwołali w poniedziałek Jana Burka z funkcji wicemarszałka. Wniosek o jego odwołanie zgłosił marszałek Władysław Ortyl, który uzasadniał, że stracił zaufanie do swojego zastępcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jan Burek odwołany z funkcji wicemarszałka

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

26 maj 2014 20:43


Za odwołaniem Burka głosowało 24 radnych, pięciu było przeciwko, dwóch się wstrzymało.

Odwołanie wicemarszałka ma związek z zamieszaniem wokół zięcia Burka, który był wicedyrektorem Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie. Na początku maja media ujawniły, że jest on też współwłaścicielem firmy, która zajmowała się projektem rozbudowy filharmonii. Inwestycja została dofinansowana z pieniędzy unijnych, a dotację przyznał urząd marszałkowski w Rzeszowie. Po ukazaniu się tych informacji wicedyrektor filharmonii złożył dymisję.

Ortyl na poniedziałkowej sesji tłumaczył, że złożył wniosek o odwołanie Burka, bo stracił do niego zaufanie. Dodał, że są też wątpliwości, co do jakości sprawowania przez wicemarszałka nadzoru nad podległymi mu instytucjami. "Pod uwagę brałem też zagrożenie wizerunku województwa w związku z medialnym zamieszaniem wokół jego osoby. W takich sytuacjach nie chodzi o stanowiska, chodzi o dobro województwa" - podkreślił Ortyl.

Jan Burek w swoim wystąpieniu zaznaczył, że dotychczas nie przedstawiono mu żadnych konkretnych podejrzeń lub zarzutów dotyczących sprawowania przez niego funkcji. W jego ocenie działalność jego zięcia jako wicedyrektora filharmonii nie kolidowała "ani pod względem prawnym, ani merytorycznym" z funkcją, którą on pełnił.

Na koniec swojego wystąpienia Burek przeprosił radnych, że doszło do takiej sytuacji, że został złożony wniosek o jego odwołanie. "Gdybym wiedział, że tak się stanie nigdy bym się nie podjął takiego zadania" - powiedział.

Radni opozycji PO, PSL, SLD zadeklarowali, że poprą wniosek Ortyla. Podkreślali, że odwołanie wicemarszałka ma miejsce niemal w rocznicę utraty przez nich władzy w samorządzie województwa. 27 maja 2013 r. po wybuchu afery korupcyjnej w urzędzie marszałkowskim za sprawą głosów Jana Burka wówczas z PO i Lucjana Kuźniara z PSL, władze przejął PiS i Prawica Rzeczpospolitej.

Przewodniczący klubu PO Sławomir Miklicz tłumaczył, że radni poparli wniosek, aby cała sprawa została spokojnie wyjaśniona. "Powiązania rodzinne niektórych członków rodziny marszałka Burka, którzy dorabiali świadcząc usługi nadzoru nad projektami unijnymi - to może budzić na pewno etyczne wątpliwości. Okaże się czy także formalnoprawne" - dodał.

Po ujawnieniu zamieszania wokół Burka PSL zwróciło się do CBA i prokuratury o zbadanie zarzutów dotyczących powiązań rodzinnych w Urzędzie Marszałkowskim w Rzeszowie i niejasności przy realizacji inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych.(

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

3 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Nepotyzm 2017-09-16 00:52:41

Burek to zwykła świnia wymaga od inych , a sam nie potrafi jednej publikacji bez błędów wydać . Patrzy tylko jak się nachapać i ma kompleks Boga , a jest zwyklym debilem .

Zatroskany 2016-10-07 01:23:01

Burek to twardy człowiek, który wymaga, więc jeśli tak piszesz, musisz mieć wiele ciężkich kompleksów, po prostu jesteś cienki....

Adam221 2016-07-07 22:21:35

Jan Burek to człowiek ordynarny, grubiański, nieokrzesany, niekulturalny; grubianin, prostak, gbur, prymityw zwykły cham.