Jackowski: Niektórym sędziom myli się rola uczestnika wydarzeń politycznych z rolą niezawisłego sędziego

- Mamy jednak do czynienia z sytuacją, kiedy niektórym sędziom myli się rola uczestnika bieżących wydarzeń politycznych, z rolą niezawisłego sędziego, który powinien zachować bezstronność i powinien stosować się do pewnych przyjętych standardów, zobowiązujących do określonych zachowań władzy sądowniczej - mówi senator Jan Maria Jackowski (PiS).
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Jackowski: Niektórym sędziom myli się rola uczestnika wydarzeń politycznych z rolą niezawisłego sędziego

PODZIEL SIĘ


Autor: Parlamentarny.pl (Włodzimierz Kaleta)/AT

18 paź 2016 11:15


Senator uważa, że kryzys konstytucyjny został wywołany przez PO, która przeforsowała w czerwcu 2015 r. ustawę, która "okazała się niekonstytucyjna i która była praprzyczyną całego kryzysu wokół TK".

Według niego, gdyby niektórzy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego postępowali zgodnie ze standardami, jakie powinny ich obowiązywać, a które są opisane w Konstytucji, gdzie mówi się o bezstronności i apolityczności sędziów, co dotyczy także sędziów TK, to być może niektórych zapisów ustawa o Trybunale można by było nie przyjmować.

- Mamy jednak do czynienia z sytuacją, kiedy niektórym sędziom myli się rola uczestnika bieżących wydarzeń politycznych, z rolą niezawisłego sędziego, który powinien zachować bezstronność i powinien stosować się do pewnych przyjętych standardów, zobowiązujących do określonych zachowań władzy sądowniczej - uważa senator.

Czytaj też: Oświadczenia majątkowe sędziów będą jawne?

Jak twierdzi w Polsce mamy dziś do czynienia z próbą przekształcenia obecnie obowiązującego ustroju, który można by określić mianem "Trybunałokracji", czyli nadanie Trybunałowi takiej rangi, o której w ogóle nie mówi Konstytucja, ani żadna z obowiązujących w Polsce ustaw.

- Chodzi mianowicie o to, żeby TK stał się de facto trzecią izbą polskiego parlamentu. Jest to pokłosie przegranych przez opozycję, głównie myślę o Platformie Obywatelskiej, wyborów. Opozycja chciała by w ten sposób zachować swoje wpływy w państwie i decydować o nadaniu takiej rangi TK, która uczyniłaby z tego ciała nadrzędny organ władzy w państwie - wyjaśnia.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.