Godziny karciane zlikwidowane, a nauczyciele nadal pracują za darmo

Mimo likwidacji godzin karcianych nauczyciele nadal uczą za darmo. Tyle że - jak alarmują związki zawodowe - obecnie są do tego zmuszani w ramach wolontariatu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Godziny karciane zlikwidowane, a nauczyciele nadal pracują za darmo

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSamorzadowy.pl (Katarzyna Domagała-Szymonek)/AT

www.portalsamorzadowy.pl

19 gru 2017 13:34


• Od ponad roku nie ma godzin karcianych. Mimo to nauczyciele i tak pracują z uczniami za darmo - w ramach wolontariatu.

• Związek Nauczycielstwa Polskiego informuje, że takie działanie jest niezgodne z prawem. Rozważa też zgłoszenie nadużyć do Państwowej Inspekcji Pracy.

• Jak przekonują związkowcy, skala zjawiska jest ogromna. Dla samorządów może to oznaczać dodatkowe wydatki.

*****

Przed likwidacją godzin karcianych każdy nauczyciel po wypracowaniu tygodniowego pensum, na dodatkowych zajęciach musiał spędzić z uczniami godzinę (w szkołach średnich) lub dwie godziny (w podstawówkach i gimnazjach). Za tę pracę nie otrzymywał wynagrodzenia. Minister edukacji Anna Zalewska, tłumacząc potrzebę zmiany, mówiła o poczuciu niesprawiedliwości wśród nauczycieli, nieracjonalnym zarządzaniu czasem czy końcu pracy za darmo. Od września 2016 r. praca za darmo miała się skończyć. Jednak w praktyce niewiele się zmieniło.

O likwidację pracy za darmo od lat postulowały związki zawodowe. Jednak przepis, jaki zaczął obowiązywać ponad rok temu, nie spełniał ich oczekiwań.

Związki alarmowały, że to nie poprawi sytuacji nauczycieli, a doprowadzi do nadużyć. Jak przekonuje ZNP, po 1,5 roku od likwidacji godzin "karcianych" sytuacja w szkołach jest na tyle zła, że związek zdecydował się interweniować.

Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych podkreśla, że w tym przypadku ZNP nie jest odosobniony. Jak przekonuje, zapis ten musi być kategoryczny. Nie może dawać pola do nadużyć.

Czytaj też: Zmiany w Karcie nauczyciela coraz bliżej

Z sygnałów spływających do związków wynika, że problem jest powszechny. ZNP obecnie zbiera informacje o dokładnej skali tego zjawiska. Wszystko wskazuje na to, że trudno będzie znaleźć region, w którym nauczyciele nie musieliby pracować w ramach wolontariatu.

Dlatego ZNP zastanawia się, czy nie poinformować o tym problemie Państwowej Inspekcji Pracy. Jeśli inspektorzy zinterpretują przepisy podobnie do ZNP, nauczyciele będą mogli domagać się wynagrodzenia za czas spędzony z uczniami.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

wypalona 2018-01-18 00:38:44

Pan dyrektor zapomniał, że te 40 godzin nie jest za darmo, a dodatek funkcyjny, premie, nagrody (i to nie ,,takie" jak dostaje zwykły nauczyciel) , no i praca w ciszy, a nie z 25-30 uczniami?!! Nikt nie zmusza kogoś, by był dyrektorem, wolny wybór! Miłej pracy!

Kopio 2018-01-13 06:59:36

Żałosne. Jestem dyrektorem szkoły, pracuję 40 godz. tygodniowo i nie narzekam. Nauczyciel kończy pracę po 4 ewentualnie 5 godz. Torebka w rączkę i pa pa. Spracowani idą do domu wreszcie coś robić.

jolka 2017-12-23 07:12:55

Niestety takie praktyki odbywają się zarówno w szkole jak i w przedszkolu.