Dress code może stanowić barierę na linii urzędnik-interesant

- Biała koszula, czarna spódnica i marynarka u pań oraz garnitur, koszula i krawat u panów - tak wygląda nieco sztywny strój urzędników w miastach woj. śląskiego. Zdarzają się jednak wyjątki, jak np. w Żorach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dress code może stanowić barierę na linii urzędnik-interesant

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/Dziennik Zachodni

24 lut 2014 8:05


Wojciech Kałuża, wiceprezydent tego miasta, wprowadził tu tzw. casual friday. Oznacza to, że w każdy piątek pracownicy urzędu mogą sobie pozwolić na mniej formalny ubiór. W tym dniu spotkamy w tamtejszym urzędzie pracowników ubranych w koszule w kratkę, zielone sweterki, czy wytarte dżinsy. Nawet wiceprezydent ściąga krawat - czytamy w "Dzienniku Zachodnim".

Czy pomysł casual friday ma szansę zaistnieć w innych miastach? Apeluje o to m.in. Katarzyna Cieślik, pracownica krakowskiego magistratu i blogerka modowa. "Za przykładem Żor powinny pójść inne urzędy w kraju. Kontrolowany luz jest potrzebny, bo poprawia się atmosfera w magistracie i sposób przyjmowania petentów. Sztywny urzędniczy dress code może stanowić barierę na linii urzędnik-interesant" - uważa Cieślik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Danka 2014-03-01 09:58:00

Świetny pomysł. Fakt, że urzędnik jest w garniturze czy innym eleganckim stroju, nie powoduje tego, że jest lepiej wyszkolony, czy wykształcony, czy też że jest właściwą osobą na właściwym stanowisku.