Zostawił karierę w IT i postawił na ekobiznes. Jest jednak problem

Sławomir Chłoń, prezes firmy Organic Farma Zdrowia, przez wiele lat był związany z branżą IT. W Stanach Zjednoczonych zachwycił się żywnością organiczną i postanowił przywieźć ją do Polski. Ta czeka jeszcze na swój boom, ale rośnie w siłę. Jedyny problem to ludzie – w pozyskiwaniu kadry nie pomaga program 500+ i wyścig podwyżek w sieciach handlowych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zostawił karierę w IT i postawił na ekobiznes. Jest jednak problem

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

20 mar 2017 14:46


Pańska kariera przez wiele lat związana była z IT. Pracował pan w przedstawicielstwie brytyjskiej firmy informatycznej ICL. Później był pan prezesem spółki informatycznej CSBI, następnie Computerland. Jak to się stało, że wszedł pan w biznes eko żywności?

Sławomir Chłoń, prezes Organic Farma Zdrowia: – Pracując w IT dużo podróżowałem po świecie. Będąc w Stanach Zjednoczonych – kolebce IT – zainteresowałem się żywnością organiczną. W Polsce byliśmy w tym czasie zachwyceni tym, że w ogóle półki sklepowe się zapełniały towarem. Nie zwracaliśmy uwagi na to, skąd te produkty pochodzą, jak zostały wyprodukowane, tymczasem w Stanach i innych krajach były już osobne sklepy z żywnością organiczną. Zacząłem się tym interesować i doszedłem do wniosku, że ta żywność prędzej czy później dotrze do Polski i może warto być w tej branży pionierem. A jeśli chodzi o IT – miałem szczęście wziąć udział w trzech rewolucjach informatycznych: wejściu komputera osobistego na rynek, połączeniu komputerów w sieć, a później powstaniu internetu. To był zatem dobry moment, żeby zacząć coś zupełnie nowego.

Nie bał się pan, że pomysł prowadzenia sklepów z eko żywnością w Polsce się nie sprawdzi?

– Obserwowałem to, co działo się na rynku fitness w ostatnich 20 latach i doszedłem do wniosku, że z żywnością organiczną może być podobnie. 15 lat temu kluby fitness były czymś, co mogliśmy oglądać na filmach – a dziś mamy je w Polsce praktycznie na każdym rogu. Polacy są bardzo aktywni fizycznie – jeździmy na rowerach, na nartach, biegamy. Tak też ten proces wyglądał w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Najpierw powstawały kluby fitness, namawiano wszystkich do aktywności fizycznej i zdrowszego odżywiania, a kolejnym elementem była żywność ekologiczna.

Wydaje się jednak, że w Polsce nie mamy jeszcze do czynienia z boomem na eko żywność. Z czego to wynika?

– To jest związane z trzema elementami: świadomością konsumentów i wiedzą na temat tego, czym jest produkt ekologiczny i dlaczego warto po niego sięgać, z zasobnością ich portfelów i dostępnością produktów.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA