Zamieszanie kadrowe w największych sieciach handlowych. Kto traci, a kto zatrudnia pracowników?

• Od kilku miesięcy w dużych sieciach handlowych w Polsce trwają znaczne ruchy kadrowe.
• Podczas gdy jedne sieci mają kłopoty z utrzymaniem dotychczasowej liczby pracowników, głownie z powodu niskich płac, inne nie boją się inwestować w nowe stanowiska i szkolenia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zamieszanie kadrowe w największych sieciach handlowych. Kto traci, a kto zatrudnia pracowników?

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

26 wrz 2016 12:00


W trudnej sytuacji finansowej znajduje się Alma. W delikatesach półki świecą pustkami, a pracownicy są świadomi, że niektóre placówki mogą zostać zamknięte. Firma wydała jak dotąd jeden oficjalny komunikat, z którego wynika, że rentowne placówki nie mają problemów z towarowaniem, a o sytuacji spółki zatrudnieni dowiadują się z prasy. Mimo to, według przewodniczącej związku zawodowego żaden pracownik nie otrzymał wypowiedzenia i nie ma powodów do obaw o utratę pracy.

Związkowcy Biedronki uważają z kolei, że pomimo wprowadzonych podwyżek nie uda się utrzymać pracowników w firmie. Według "Solidarności" rezygnacja z pracy i pobieranie świadczeń społecznych jest korzystniejszym rozwiązaniem niż praca na warunkach określonych przez Biedronkę.

Także Tesco zmaga się z kłopotami kadrowymi. W maju związkowcy grozili strajkiem w obawie przed zapowiadanymi zwolnieniami wśród kadry kierowniczej. Strajku udało się uniknąć, ale za to pod koniec sierpnia anonimowy pracownik wezwał do bojkotu sieci. Autor listu poinformował o niskich płacach i braku rąk do pracy, po czym zachęcił do robienia zakupów w sklepach, które lepiej traktują personel.

Czytaj też: Kolejne zwolnienia grupowe w Tesco. Tym razem w dziale sprzedaży on-line.

Również "Solidarność" w Auchan przymierza się do rozpoczęcia sporu zbiorowego z pracodawcą. Pracownicy Auchan narzekają na niskie wynagrodzenia i niekorzystne warunki premiowania. Zarząd firmy nie zgadza się na podwyżki wynagrodzeń zasadniczych, argumentując to słabymi wynikami finansowymi. Z kolei strona związkowa uważa, że dyrekcja pozoruje dialog społeczny.

Kaufland z kolei nie obawia się przeznaczyć dodatkowych środków na podwyżki pracowników. W 2015 r. budżet na wynagrodzenia wynosił 27, a w 2016 r. - 44 mln zł. Tegoroczny plan wynagrodzeń zakłada podwyżki dla blisko 15 tysięcy pracowników, których pensje wzrosną średnio o 10 proc.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA