Zaczynał od szeregowego pracownika, teraz rządzi siecią Burger King i ma 33 lata

Dziś Burger King bardziej przypomina start-up, niż tradycyjnie zarządzany fast food. A wszystko przez nowego, młodego CEO.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zaczynał od szeregowego pracownika, teraz rządzi siecią Burger King i ma 33 lata

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

25 lip 2014 12:28


To trudne, żeby wśród szefów tak dużej spółki jaką jest Burger King, znaleźć na tak wysokim stanowisku kogoś tak młodego jak Daniel Schwartz, który od czerwca ubiegłego roku przejął stery w sieciówce. Jeszcze trudniejsze, jeśli weźmie się pod uwagę, że Schwartz pierwszy kontakt z branżą miał właśnie w Burger Kingu.

Wcześniej był analitykiem w Credit Suisse w Bostonie, a później pracował dla 3G Capital, brazylijskiej firmy private equity, która kupiła Burger Kinga cztery lata temu. Swoją karierę w fast foodzie zaczynał jak każdy - sprzątał toalety, robił hamburgery i obsługiwał klientów.

Szybko jednak okazało się, że wniesie do spółki coś więcej. Najpierw zauważył, że zbyt skomplikowane menu stanowczo spowalniało wydawanie zamówień - zmiany wprowadzono - opisuje karierę Schwartza "Bloomberg Businesweek". A potem już poszło.

Pod kierunkiem 3G, Schwartz pomógł zmniejszyć zatrudnienie korporacyjne Burger Kinga z 38 884 do 2425 pracowników, poprzez przeniesienie ich sporej części do franczyzobiorców. Doprowadził również do cięć benefitów kadry zarządzającej - wliczając w to biura urządzone z przepychem czy coroczną imprezę za okrągły milion dolarów w zamku we Włoszech.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.