Tutaj czekoladę produkuje się na okrągło, bez nadgodzin

99 proc. wykonanej produkcji przy zerowej liczbie nadgodzin. Czy to możliwe? Producent słodyczy Mondelez Polska Production dowodzi, że tak. Jakim sposobem?
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Tutaj czekoladę produkuje się na okrągło, bez nadgodzin

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

25 lip 2013 9:00


Fabryka czekolady Mondelez Polska w Bielanach Wrocławskich - to jeden z siedmiu zakładów produkcyjnych firmy w Polsce, który zatrudnia najwięcej, bo ok. 650 stałych pracowników, z 3 tys. wszystkich zatrudnionych w Polsce. W 2008 r., kiedy firma podjęła decyzję o rozbudowie zakładu w Bielanach Wrocławskich, w związku z uruchomieniem trzech nowych linii produkcyjnych, a tym samym zwiększeniem wolumenu produkcyjnego, niezbędne było podjęcie kroków, które zapewnią optymalizację zarówno procesów produkcyjnych, jak i okołoprodukcyjnych.

Nowe linie produkcyjne wymagały zatrudnienia dużej liczby pracowników przy jednoczesnym zapewnieniu elastyczności w zarządzaniu zasobami ludzkimi w obliczu dynamicznych zmian. Trudno utrzymać wszystkich pracowników w systemie pracy stałej, etatowej, jeśli ma się do czynienia z na tyle dynamiczną branżą, że jednego dnia na linii produkcyjnej może być potrzebnych 6 osób, a kolejnego 16.

- Wiedzieliśmy, że nasze podejście musi być bardziej elastyczne. W 2008 r. nasza fabryka współpracowała z trzema dostawcami pracy tymczasowej, jednak wraz z informacjami o wzroście zamówień, stało się dla nas jasne, że musimy wybrać jedną agencję - opowiada Agnieszka Paprota, HR menedżer zakładu Mondelez Polska w Bielanach.

Wybrano usługi świadczone przez firmę Randstad w ramach linii biznesowej Randstad Inhouse Services, która zaproponowała przejecie kompleksowej obsługi zakładu.

- W odróżnieniu od standardowej obsługi agencji pracy tymczasowej Randstad koordynuje cały program pracy pracowników tymczasowych na terenie naszej fabryki. Począwszy od rekrutacji, zatrudniania poprzez wdrożenie, układanie grafików, rozliczanie z czasu pracy a także obsługę pracowników na miejscu - szafki pracownicze, karty magnetyczne itd. - mówi Agnieszka Paprota.

W efekcie, w porównaniu do 2008 r., gdzie firma zatrudniała średnio 84 pracowników tymczasowych, w 2012 r. liczba wzrosła do 221. Średnia liczba pracowników zatrudnionych na pełen etat wynosiła jeszcze pięć lat temu 57, a w 2012 r. 148 osób. Najważniejsze jednak, że rotacja pracowników tymczasowych zmniejszyła się z 7,9 proc. do 3,2 proc., a absencja pracowników z 6,2 proc. do 2,3 proc.

- Dzięki współpracy z agencją pracy tymczasowej firma nie ponosi  już tak dużych kosztów związanych z rotacją, absencją, nadmiernym niedoborem i planowaniem, dowozem pracowników czy z nadgodzinami - tłumaczy Paprota.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.