Biedronka ma kłopoty przez 500+? Coraz trudniej o pracowników. Sieć podnosi pensje

• Program 500+ sprawił, że coraz więcej Polaków świadomie odchodzi z rynku pracy.
• Skutki programu ma odczuwać Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci Biedronka.
• Jak twierdzi jego przedstawicielka, Ana Luisa Virginia, brakuje chętnych do pracy i sieć musi podwyższać wynagrodzenia.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Biedronka ma kłopoty przez 500+? Coraz trudniej o pracowników. Sieć podnosi pensje

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

5 sie 2016 10:34


Rządowy program "Rodzina 500 plus" wywindował wyniki sprzedaży największej sieci detalicznej w Polsce, ale też zmusił Jeronimo Martins do podnoszenia pensji pracownikom. Biedronce coraz trudniej wypełnić wakaty, bo coraz więcej Polaków świadomie odchodzi z rynku pracy – podaje "Bloomberg".

Dla portugalskiego właściciela 2 693 sklepów Biedronki w Polsce skutkiem ubocznym programu 500+ są coraz większe problemy ze znalezieniem pracowników. Rządowe wsparcie finansowe zachęca coraz więcej rodziców z rodzin wielodzietnych do porzucania pracy.

– W Polsce będziemy odczuwać presję szczególnie w obszarze kosztów pracy – mówi "Bloombergowi" Ana Luisa Virginia, przedstawicielka Jeronimo Martins. – Brakuje chętnych do pracy, co zwiększa presję na wynagrodzenia – dodaje.

W marcu Biedronka ogłosiła wzrost wynagrodzenia swoich pracowników. Najniższa pensja dla osób rozpoczynających pracę w Biedronce wzrosła o 12,5 proc. do 2 250 zł brutto. Wynagrodzenie kasjera z 3-letnim stażem pracy zwiększyło się z kolei z 2200 zł do 2450 zł brutto. Dodatkowo sieć zaproponowała pracownikom miesięczne bonusy o wartości do 350 zł.

Z danymi Biedronki nie zgadzają się sami pracownicy.

– Jaki bonus 350zł? – pyta retorycznie czytelniczka na forum Portalu Spożywczego. – Pracuję trzy lata i nie miałam ani razu bonusu, a o premii pośnić można.

– Pensja dla osoby rozpoczynającej pracę w Biedronce wzrosła do 2100 zł brutto, a te cudowne 150 zł to premia za obecność, a nie podstawa – dodaje inny czytelnik.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

9 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Sybilla 2017-03-09 20:04:12

Kierownik rejonowy nasz ma głowę wyżej od....... zwykłego kasjerka ma zanic co do premi 350 zł to mit.

do,anna-dziwne,u nas malo kto chial pracowac ,jeden kolega po3 zwolnieniu polecial 2016-12-25 12:27:44

ja pracowalam rok i 3miesiace (ok, warszawa) chcialam zeby mnie zwolnili kiero nie chciala mnie zwolnic ,gadajac jaka to jestem slaba na szczescie mialam klopot z przepuklina 1zwolnienie potem okazalo sie ze jednak zoladek ,wrzody miesiac bylam na zwolnieniu a region niie chcial przyjac do wiadomosci ze juz nie bede harowac za gole1600(2150zlbrutto) bo premia to raz na iles miesiecy ,dodatkowo za obecnosc zabrali i juz nie ma
wszystko zalezy od sklepu ,ja wytrzymalam tak dlugo bo mialam dobry dojazd i spoko ekipe ,przerzucania ton nie bylo bo magazyn i warzywa glownie koledzy robilia my z kolezankami lzejsze rzeczy wykladalysmy i obsluga kasy ,najgorzej bylo z chamskimi bananami laski nowobogackie oraz babcie arystokratki
zaluje tylko ze nie zrobilam manka na 500zl to sami moze by mnie zwolnili a tak jak sama sie zwalniasz to zasilek po3miesiacach i jeszcze musialam chodzic do pip zeby urlop zalegly oddali ,zlodzieje

Anna 2016-12-23 17:23:45

Ja swoją pracę zaczęłam 1.10.2016 teraz w grudniu mnie zwolnili do jutra mam wypowiedzenie przykro mi bardzo nawet święta mnie nie cieszą wszytko przez to że byłam chora koleżanki z pracy mówiły tutaj się nie choruje bo cię zwolnią no cóż kierownicy regionalni się nie liczą z pracownikiem później jest jak jest brak obsługi chciałam pracować chyba nie choruje się miesiąc trudno i przykro mi bardzo

REKLAMA