Zarobki nie zachęcają młodych do pracy na kolei

Kolej boryka się z problemem luki pokoleniowej. Średnia wieku w PKP Cargo wynosi około 50 lat. Między innymi na temat niedoboru młodych pracowników wypowiadali się uczestnicy panelu dyskusyjnego "Szkolnictwo zawodowe dla potrzeb kolei" podczas Europejskiego Kongresu Logistycznego OneCargo.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zarobki nie zachęcają młodych do pracy na kolei

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

6 paź 2015 16:56


- W najbliższych latach z naszej spółki odejdzie około 5 tys. osób, z czego około 3,5 tys. osób bezpośrednio związanych z ruchem. Nawet w starej kolei ciężko byłoby zapełnić tę liczbę, a teraz pozyskujemy niewielką liczbę absolwentów. Stanowią oni kroplę w morzu naszych potrzeb - zaznacza Andrzej Pawłowski, wiceprezes i dyrektor ds. eksploatacji PKP Polskie Linie Kolejowe.

Nie wszystkie decyzje o zwolnieniach były trafne

- Zwalnialiśmy ludzi. Pozbyliśmy się potrzebnych pracowników - przyznaje Pawłowski. - Teraz doszliśmy do wniosku, że lepiej zatrudniać, niż płacić za nadliczbowe godziny, których są tysiące. Jest jednak pewien kryzys na rynku pracy i nowych pracowników raczej udaje nam się pozyskać. Gdybyśmy mogli pokonać barierę niskich wynagrodzeń, nie mielibyśmy żadnego problemu - dodaje.

Brakuje młodych, a przeszkleni odchodzą do lepiej płatnych zajęć

- Średnia wieku kadry jest wysoka, trzeba ją obniżyć. W warsztatach pracują osoby w wieku przedemerytalnym. Staramy się zatrudniać młodsze osoby, które przejęłyby tę wiedzę i umiejętności. Ale często zdarza się, że pracownik po przeszkoleniu znajduje lepiej płatną pracę, a my nie mamy możliwości zatrzymania go. Wynagrodzenia w warsztacie nie są tak atrakcyjne jak zarobki maszynistów - mówi Dariusz Browarek, członek zarządu, przedstawiciel pracowników PKP Cargo.

Artykuł powstał podczas panelu dyskusyjnego "Szkolnictwo zawodowe dla potrzeb kolei" podczas Europejskiego Kongresu Logistycznego OneCargo.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

7 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

dj 2015-10-07 19:22:18

Do"Przyszły Maszynista "
Masz rację. Ale jak byś do tego podchodził, gdybyś musiał za niego w pełni odpowiadać za 2,50 brutto za efektywną godzinę pracy? A jeżeli chodzi o niektórych stażystów, to nawet jeżeli się starasz, to nie chcą przyswajać sobie tej wiedzy, ale myślą jakby tu najszybciej iść do domu

Endrju 2015-10-07 15:38:45

Osobiscie pracuje na kolei w PKPcargotabor zarobki nie są za wysokie ale dla mnie na początek to dobrze bo musze szkołe skonczyc itp . W przyszłosci zastanawiam sie nad zmiana prący bo nie będe w stanie utrzymać rodziny a tym bardziej dostac kredytu za 1500 pln .Podejscie pracodawców ;mają klapki na oczy i nie widzą co sie dzieje wokoło bo ważne że oni mają kieszenie pełne ...

Przyszły Maszynista 2015-10-07 13:07:01


Mnie trochę bawi podejście niektórych spółek kolejowych. Wszyscy chcą mieć wyszkoloną, doświadczoną kadrę. Brakuje ludzi, dużooo jest w wieku przedemerytalnym albo zaraz w takim będzie. Wielu młodych ludzi teraz chce się uczyć, zdobyć nowy zawód, inwestują np. w licencję maszynisty 6000zł. Spełniają warunki zdrowotne i psychiczne. Potem robi im się łaskę żeby poszli na staż za 1400pln....albo jak ktoś przyjmie to robi łaskę że uczy( np. maszyniści po 50tce w PKP Cargo traktują tak młodych nie dzieląc się wiedzą albo robiąc straszliwą łaskę.

Czytaj stażysta zło konieczne...a niektóre spółki chcą mieć gotowych, wyszkolonych, młodych sic!! itp... tylko za kilka lat się zdziwią bo starzy odejdą a ktoś musi szkolić młodych, sami się nie wyszkolą, to długi i żmudny, wieloetapowy proces. Minie trochę czasu i zastanawiam się kto za nastawnikiem siądzie....
Potem niech spółki, szczególnie te samorządowe nie płaczą że ludzi brak. Szkolenie maszynisty trwa ok. 2 lata, i trzeba spełnić bardzo rygorystyczne normy zdrowotne i psychiczne/ przeciętnego Kowalskiego za nastawnik się nie postawi, to nie takie proste.

REKLAMA