W Ameryce zabraknie rąk do pracy? Obama proponuje darmowe studia

By pomóc młodym z uboższych rodzin, prezydent USA Barack Obama zaproponował, by nauka w dwuletnich technicznych college'ach przygotowujących do studiów wyższych była darmowa.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

W Ameryce zabraknie rąk do pracy? Obama proponuje darmowe studia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

10 sty 2015 9:42


Chodzi o studia w tzw. community colleges, czyli dwuletnich uczelniach dla absolwentów szkół średnich, po ukończeniu których otrzymuje się tytuł "associate" (polskim odpowiednikiem jest technik).

Zgodnie z inicjatywą studenci tych uczelni zostaliby zwolnieni z czesnego, co, jak szacuje Biały Dom, pozwoliłoby na podjęcie nauki przez miliony Amerykanów. Koszty programu miałby pokryć w trzech czwartych budżet federalny oraz stany uczestniczące w programie.

Czytaj też: Obama: Imigranci czynią Amerykę wyjątkową

Biały Dom argumentuje, że dzięki tej inicjatywie uda się osiągnąć wzrost liczby wykwalifikowanych pracowników; szacuje się, że do 2020 roku 35 proc. nowych miejsc pracy będzie wymagać przynajmniej kwalifikacji technika.

Obama zgłosił swą inicjatywę w piątek (9 stycznia) podczas wystąpienia w jednym z college'ów w Tennessee, gdzie od tego roku wprowadzany jest podobny program, ale na poziomie stanowym. Wnioski o darmowe studia w "community college" złożyło prawie 60 tys. absolwentów szkół średnich, ponad dwa razy więcej niż oczekiwano.

- Każdy Amerykanin powinien mieć równy start, dlatego musimy zapewnić, że system edukacyjny działa dla każdej osoby, która mieszka w USA - powiedział Obama. - Ameryka tak dobrze się rozwijała w XX wieku, gdyż nauka w szkole średniej stała się normą. Ale świat nas dogonił i teraz znowu powinniśmy prowadzić na świecie pod względem edukacji.

Czytaj też: 250 tys. zł - to średnia roczna pensja w Białym Domu. Ile zarabia prezydent?

Biały Dom zapowiedział, że Obama ogłosi szczegóły swej inicjatywy 20 stycznia w corocznym przemówieniu o stanie państwa. Wdrożenie programu nie będzie jednak proste, gdyż wymagać będzie zgody Kongresu. Wstępne przyjęcie propozycji przez Republikanów kontrolujących obie izby amerykańskiego parlamentu było dość chłodne; głównie krytykowali jednak brak szczegółów programu, a nie samą ideę.

Biały Dom szacuje, że jeśli wszystkie stany zdecydowałyby się na udział w programie, to byłby on w sumie otwarty dla 9 mln studentów. Każdy z nich mógłby zaoszczędzić średnio 3,8 tys. dolarów, ile wynosi obecnie przeciętne roczne czesne. Ale, jak zastrzegł Biały Dom, zwolnieni z czesnego byliby tylko ci studenci, którzy zaliczają bez potknięć wszystkie zajęcia i otrzymują wystarczająco dobre oceny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA