Uczelnie powinny pomyśleć o ombudsmanach, czyli... rzecznikach akademickich

Minister nauki zwróciła się do rektorów, by rozważyli podjęcie debaty nt. konfliktu interesów związanych z recenzowaniem prac naukowych i opieką promotorską. Proponuje też, by uczelnie powoływały rzecznika akademickiego. Pomysł ten popiera szef KRASP.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Uczelnie powinny pomyśleć o ombudsmanach, czyli... rzecznikach akademickich

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

14 paź 2014 17:02


W liście do rektorów, opublikowanym na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, minister Lena Kolarska-Bobińska zaznaczyła, że docierają do niej sygnały i informacje o rozmaitych przypadkach naruszenia zasad etyki naukowej, w szczególności o możliwych konfliktach interesów w recenzjach prac naukowych oraz opiece promotorskiej.

"Konflikt interesów budzi wątpliwości co do transparentności procedury nadawania stopnia i tytułu naukowego. Godzi w etos naukowca, który chcemy przekazywać młodszym pokoleniom badaczy" - podkreśla.

Czytaj też: Uczelnie muszą przestać produkować magistrów

Minister przywołuje doniesienia medialne o rozprawie doktorskiej, bronionej przez prezesa BCC Marka Goliszewskiego na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. "Promotor pracy prof. Andrzej Zawiślak w publicznym oświadczeniu nie ukrywał, że "uważa się za przyjaciela Marka Goliszewskiego". Deklaracja taka może budzić wątpliwości co do zachowania przez promotora odpowiedniego krytycyzmu w stosunku do promowanej rozprawy" - pisze Kolarska-Bobińska.

Czytaj też: Wykładowcy rozpoczną nowy rok akademicki z wyższymi pensjami

W tym kontekście szefowa resortu nauki zachęca rektorów do powoływania na uczelniach rzecznika akademickiego - Ombudsmana. Instytucja ta jest obecna w wielu krajach europejskich, np. Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji. Jako niezależny i neutralny mediator rzecznik rozwiązywałby spory i konflikty na uczelniach. Mogą się do niego zwracać studenci, nauczyciele akademiccy i administracja.

W Polsce na razie niewiele uczelni ma rzeczników akademickich; od niedawna są np. na Uniwersytecie Warszawskim czy Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Funkcja ta jest niezależna od struktury zarządzania. Rzecznicy nie działają jako zwolennicy poszczególnych osób fizycznych czy wyodrębnionej grupy osób, ale jako propagatorzy uczciwości i sprawiedliwości w ramach organizacji.

"Jestem przekonana, że działalność rzeczników w Państwa uczelni przyczyni się do usprawnienia jej funkcjonowania, a także do wzrostu świadomości społecznej, ukierunkowanie na porozumienie, współpracę, dialog społeczny" - podkreśliła w liście do rektorów Kolarska-Bobińska.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA