Uczelnie nie przejmują się sytuacją na rynku pracy. Dlaczego?

Uczelnie nie przejmują się wynikami monitoringu zawodów i nadal oferują kierunki studiów, po których znalezienie pracy graniczy z cudem.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Uczelnie nie przejmują się sytuacją na rynku pracy. Dlaczego?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/Dziennik Gazeta Prawna

19 sty 2015 7:55


Tylko w ciągu sześciu miesięcy ub.r. do urzędów pracy zgłosiło się 2,4 tys. bezrobotnych politologów, 1,8 tys. socjologów, 8,3 tys. ekonomistów i 7,3 tys. pedagogów. W tym samym okresie do pośredniaków wpłynęło dla nich odpowiednio 5, 13, 169 i 252 oferty pracy - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Szkoły wyższe jednak tymi danymi w ogóle się nie przejmują. Mimo, że przepisy zobowiązują je do brania pod uwagę sytuacji na rynku pracy przy kształtowaniu kierunków studiów. Powód? Niż demograficzny i szukanie pieniędzy - czytamy w gazecie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Czytaj też: Nowy wymiar uczelni wykształci bardziej dopasowanych do rynku pracy

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Adrian 2015-04-19 21:17:07

I pewnie jako bezroboty piszesz bzdetne komentarze...

Adam 2015-04-04 20:10:10

Bo Polski student sam sobie poradzi. Wszyscy moi znajomi kombinują jak mogą. Ja postawiłem na dobre praktyki, letnie praktyki badawcze w PAN