Szykują się zmiany w finansowaniu systemu edukacji dorosłych

- Mamy ośrodki, które wyspecjalizowały się również - rzekomo w celu podnoszenia kwalifikacji - w wyciąganiu środków na szkolenia dla bezrobotnych - podkreśla Eugeniusz Gołębiewski z Unii Miasteczek Polskich. Uważa on jednak, że system jest nieefektywny.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Szykują się zmiany w finansowaniu systemu edukacji dorosłych

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSamorządowy.pl (Bartosz Dyląg)

www.portalsamorzadowy.pl

26 lis 2014 17:22


W szkołach dla dorosłych kształci się 307 tys. osób. Edukacja dorosłych rocznie kosztuje 1,5 mld zł. Ministerstwo Edukacji Narodowej zaproponowało w tym roku zmniejszenie środków przeznaczanych na ten cel, co spotkało się aprobatą samorządowców.

Czytaj też: Poziom umiejętności Polaków poniżej średniej OECD

Pomysł na cięcia zrodził się podczas prac nad projektem rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla samorządów. Ustala ona algorytm do wyliczania środków przeznaczanych na konkretne cele. Samorządowcy doszli do wniosku, że pieniędzy jest za mało, a oszczędności można znaleźć właśnie w edukacji dla dorosłych.

Teraz obie strony zastanawiają się, czy całkowicie nie odciąć im finansowania ze środków publicznych. Pytanie takie zadawał m.in. Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (26 listopada). W jego opinii system szkolnictwa dla dorosłych w bardzo dużym stopniu służy niezbyt efektywnemu wydatkowaniu środków publicznych.

- Nie chcę powiedzieć tutaj ostrzej. Jeżeli spojrzymy na nakłady ponoszone na ten system i efekty mierzone wynikami egzaminów osób, które w ramach tego systemu są finansowane, to okaże się, że te środki są wyrzucane w sposób bezproduktywny. Wykluczenie finansowania akurat tej części nie jest sprzeczne ze standardami konstytucyjnymi - ocenił Grzegorz Kubalski.

Czytaj też: Samokształcenie Polaków? Rzadkość

- Mamy ośrodki, które wyspecjalizowały się również - rzekomo w celu podnoszenia kwalifikacji - w wyciąganiu środków na szkolenia dla bezrobotnych. To są gigantyczne pieniądze. Jedna ze szkół bez matury kształci techników administracji, mimo że ludzi po wyższych studiach, którzy by chcieli w administracji pracować, mamy w kraju bardzo wiele. Należałoby przede wszystkim zmienić system i weryfikować wiedzę absolwentów liceów dla dorosłych - podkreślał Eugeniusz Gołębiewski z Unii Miasteczek Polskich.

Całość czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA