Szczodre: Nauczycielka znęcała się nad dziećmi. Została skazana

• Sąd skazał nauczycielkę Justynę G. na 10 miesięcy ograniczenia wolności i wykonywanie prac społecznych.
• Przez 5 lat zakazał jej też wykonywania zawodu.
• Nauczycielka została oskarżoną o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad dziećmi w szkole podstawowej w Szczodrem (Dolnośląskie).
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szczodre: Nauczycielka znęcała się nad dziećmi. Została skazana

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

27 cze 2016 11:24


Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia miało dochodzić od września 2014 r. do marca 2015 r. Według prokuratury 29-letnia nauczycielka, Justyna G. zatrudniona w szkole podstawowej w Szczodrem znęcała się psychicznie i fizycznie nad sześcioletnimi uczniami. Jak wynika z aktu oskarżenia m.in. kazała trzymać dzieciom ręce w górze, przywiązywała je do krzeseł i zaklejała taśmą usta. Zarzucano jej też bicie po rękach linijką oraz szarpanie za włosy, uszy i ręce.

W poniedziałek Sąd Rejonowy w Oleśnicy (Dolnośląskie) skazał nauczycielkę na 10 miesięcy ograniczenia wolności i wykonywanie w tym czasie prac społecznych w wymiarze 40 godzin miesięcznie. Sąd zakazał również przez pięć lat wykonywania zawodu i pracy z dziećmi.

Jak podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Lewandowski, postępowanie nauczycielki wyczerpało znamiona fizycznego i psychicznego znęcania się. "Zeznania małoletnich były wiarygodne i pozwoliły na ustalenie faktycznych zdarzeń" - powiedział.

Dodał, że dziewięcioro dzieci było zmuszanych do długotrwałego trzymania rąk nad głową, 18 miało zaklejone taśmą usta. Sędzia podkreślił, że sprawiało to dzieciom ból i wywoływało strach.

Sąd uznał, że nie wszystkie zarzuty wobec oskarżonej zostały potwierdzone. Chodzi m.in. o bicie linijką, ciągnięcie za włosy czy celowe otwieranie okien, by dzieci marzły. Podkreślił, że kara powinna być adekwatna do czynu, a zbyt surowy wyrok przyniósłby odwrotny od zamierzonego skutek.

Prokuratura żądała kary roku więzienia w zawieszeniu oraz 10 lat zakazu pracy z dziećmi. Prokurator Dorota Lesińska zapowiedziała, że złoży apelację w tej sprawie. Odwołania nie wykluczyła również obrona, która wnosiła o uniewinnienie.

Nauczycielka w trakcie śledztwa nie przyznała się do postawionych zarzutów, a przed sądem odmówiła składania wyjaśnień. Dlatego odczytano jej wyjaśnienia składane wcześniej w śledztwie, w których przyznała, że przywiązała dzieci do krzeseł, ale twierdziła, że robiła to delikatnie, by wprowadzić dyscyplinę. W tamtych wyjaśnieniach potwierdziła również, że zaklejała dzieciom usta taśmą i podkreślała, że zrobiła to tylko jeden raz.

Oskarżona wyraziła żal z powodu swego postępowania. "Mogę powiedzieć jeszcze raz przepraszam tym, którym uczyniłam krzywdę. Przede wszystkim moim wychowankom, ich rodzicom, także dyrekcji szkoły" - mówiła Justyna G. przed sądem.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.