Szansa dla najlepszych studentów. Rząd pokryje koszty zagranicznych studiów

Studenci, którzy dostaną się na studia na najlepszych zagranicznych uczelniach, będą mogli skorzystać z finansowej pomocy państw. Rząd zakłada, że z pomocy w ciągu 10 lat skorzysta ok. 700 studentów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szansa dla najlepszych studentów. Rząd pokryje koszty zagranicznych studiów

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

19 mar 2015 9:36


W środę (19 marca)  w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji prawa o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Projekt – który jest odpowiedzią na zobowiązania z exposé premier Ewy Kopacz - zakłada możliwość utworzenia rządowego programu pomocy finansowej na pokrycie kosztów związanych ze studiami na zagranicznych uczelniach. W pierwszym czytaniu wszystkie kluby poselskie zaproponowały, by projekt skierowano do dalszych prac w sejmowej komisji ds. edukacji, nauki i młodzieży.

Czytaj też: 40 mln euro w 2015 r. dla polskich studentów z programu Erasmus+

Podsekretarz stanu w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego Daria Lipińska-Nałęcz podsumowała podczas środowej debaty, że program - jak zakłada projekt - trwać ma 10 lat, a jego koszt wyniesie 336 mln zł. Z programu – jak szacuje jej resort - skorzystać może ok. 700 studentów.

Wiceminister wyjaśniła, że na razie osoby, które chciały kształcić się na najlepszych uczelniach świata, musiały to robić za własne pieniądze. Tymczasem – jak oszacowała – koszty takich studiów są duże i średnio przekraczają 200 tys. zł rocznie (wliczając w to koszty utrzymania).

Lipińska-Nałęcz zaznaczyła, że studenci będą mogli się ubiegać o sfinansowanie studiów tylko na najlepszych uczelniach wskazanych w Akademickim Rankingu Uniwersytetów Świata. Projektowane przez resort nauki rozporządzenie przewiduje, że mogą to być uczelnie z górnej piętnastki głównej listy lub uczelnie znajdujące się w pierwszej dziesiątce jednej z pięciu list branżowych rankingu.

Czytaj też: Student w Nokii może zarobić nawet 4 tys. zł. Są chętni?

„Zakładamy, że będzie to ok. 30 uczelni. Ta liczba może się zmieniać w zależności od rankingu” - powiedziała wiceminister i wyjaśniła, że uczelnie na poszczególnych listach rankingu się powtarzają, stąd mowa o 30 szkołach wyższych. Przyznała, że w większości są to uczelnie amerykańskie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA