Studia za granicą: Bez listu motywacyjnego ani rusz

• Z danych OECD wynika, że 48 tys. młodych Polaków wybrało studia za granicą.
• Najwięcej polskich studentów uczy się w Wielkiej Brytanii.
• Za granicą odpowiednie przygotowanie listu motywacyjnego może stać się przepustką na wymarzone studia.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Studia za granicą: Bez listu motywacyjnego ani rusz

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

4 lut 2016 13:56


Z danych OECD wynika, że już 48 tys. młodych Polaków wybrało studia za granicą. Najwięcej z nich wybiera Wielką Brytanię, USA to trzeci najpopularniejszy kierunek. Jednak nie każdy wie, że dobre wyniki z matury to za mało, aby marzyć o zagranicznej edukacji. O przyjęciu na wymarzoną uczelnię decyduje także działalność pozaszkolna. Co robić? Najlepiej znaleźć swoją pasję w czasie zimowych ferii.

Okazuje się, że komisje rekrutacyjne w Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych swoją decyzję o przyjęciu na studia opierają nie tylko na wynikach egzaminów, ale równorzędnie poddają ocenie realne zainteresowanie kandydata zakresem tematycznym kierunku. To, co napiszemy w liście motywacyjnym lub czym będziemy mogli się pochwalić przed komisją zależy w 100 proc. od licealisty i tego, co robi poza nauką.

- W Polsce list motywacyjny kojarzony jest z procesem rekrutacyjnym do pracy. Natomiast za granicą, jego odpowiednie przygotowanie może stać się przepustką na wymarzone studia. To sposób przekonania danej uczelni, że jesteśmy najlepszym kandydatem, jakiego można sobie wyobrazić. Warto, abyśmy w tym miejscu zaprezentowali swoją determinację. Uprawianie sportu, branie udziału w zawodach, bycie wolontariuszem czy staż w firmie o określonym profilu, to wszystko atuty działające na korzyść danej osoby - mówi Maciej Dziedzic, dyrektor zarządzający The Swan School, szkoły przygotowującej uczniów liceum do studiów za granicą.

– Przerwa w zajęciach lekcyjnych taka jak ferie czy wakacje to moment, w którym uczniowie mogą odpocząć od przyswajania wiedzy podręcznikowej. Warto jednak, aby wykorzystali ten czas nie tylko na relaks, ale również na zajęcia, które pozwolą im bardziej świadomie ukształtować swoją przyszłość i znaleźć życiową pasję - dodaje Dziedzic.

Uczeń na stażu?

Przygotowania do studiów za granicą obejmują nie tylko naukę języka, zdobywanie wiedzy potrzebnej do zdania egzaminów, ale także znacznie szersze pole działania.

- Jedną z kwestii, która jest konieczna do studiowania w USA, jest także działalność pozaszkolna. W czasie nauki w warszawskim liceum im S. Batorego byłam zaangażowana w działania organizacji non-profit, która między innymi prowadziła projekt „Warszawiacy międzypokoleniowo”, w którym pełniłam funkcję lidera. Byłam także mentorem w ogólnopolskiej olimpiadzie projektów społecznych „Zwolnieni z teorii”. Te działania spowodowały, że łatwiej było mi przekonać komisję rekrutacyjną, że mam chęci, aby zrobić coś naprawdę ważnego. Dzięki temu zdobyłam wymarzony indeks – tłumaczy Beata Petkowa, absolwentka The Swan School i studentka Stanford University.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

4 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Janek 2016-02-06 16:09:11

Potwierdzam, chodziłem do Pana Macieja na kurs. Pomoc nie do przecenienia. Poza wiadomościami dotyczącymi egzaminu SAT dodatkowo pomoc w aplikacji na studia. Bardzo dziękuję jeszcze raz Panie Maćku.

Krzysztof 2016-02-06 09:24:57

Pan Maciej i Pani Patrycja pełen profesjonalizm w prowadzeniu kursu Sat Moja córka korzystała, polecam

Janina 2016-02-05 21:22:00

Widzę, że Swan zaczyna się udzielać. Bardzo dobrze, znam, moja córka uczęszcza, cenię.