Studia, rekrutacja: Opłaty rekrutacyjne na uczelniach są zawyżone

• Uczelnie publiczne nie zawsze prawidłowo ustalały wysokość opłat za usługi edukacyjne.
• Nierzetelnie szacowano koszty nauki na studiach niestacjonarnych.
• Opłaty rekrutacyjne zawyżano - wynika z raportu NIK dot. opłat na uczelniach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Studia, rekrutacja: Opłaty rekrutacyjne na uczelniach są zawyżone

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

16 maj 2016 12:25


W komunikacie NIK przypomniano, że dotacje z budżetu państwa nie pokrywają kosztów postępowania rekrutacyjnego. Dlatego uczelnie muszą je pozyskiwać we własnym zakresie. Ustalając opłatę rekrutacyjną rektorzy uczelni powinni się jednak kierować zapisami ustawy, zgodnie z którymi wysokość tej opłaty powinna obejmować faktyczne koszty niezbędnych czynności rekrutacyjnych.

Tymczasem - według NIK - część uczelni ustalała wysokość opłat rekrutacyjnych bez sporządzenia odpowiedniej kalkulacji kosztów. W efekcie opłaty pobierane od kandydatów na studia bywały zawyżane.

fot.nik.gov.pl fot.nik.gov.pl

Izba zgłosiła też zastrzeżenia do sposobów wydawania środków pozyskanych z opłat rekrutacyjnych (także tych pobranych nienależnie). Stwierdziła również kłopoty ze zwalnianiem studentów z opłat. Uczelnie co prawda wypełniły ustawowy obowiązek określenia warunków zwolnień, ale przyjęte zasady w praktyce ograniczały lub utrudniały skorzystanie z tych zwolnień.

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego o określenie ramowego wykazu niezbędnych elementów, które należy uwzględniać przy ustalaniu opłaty za postępowanie związane z przyjęciem na studia.

Z kolei wnioski NIK skierowane do rektorów szkół wyższych dotyczą rzetelnego określania wysokości opłat za postępowanie związane z przyjęciem na studia na danym kierunku i określonym poziomie kształcenia.

W ocenie NIK należy dostosować wewnętrzne regulacje uczelni dot. zwalniania z opłat studentów. Chodzi o to, by nie blokować wsparcia studentów, którym pomoc jest potrzebna.

fot.nik.gov.pl fot.nik.gov.pl

"Uczelnie napychają swoje budżety pieniędzmi zwykłych studentów - skomentował rzecznik prasowy Niezależnego Zrzeszenia Studentów Tomasz Leś. - Rektorzy powinni pamiętać, że edukacja w Polsce jest bezpłatna, a opłaty za studia niestacjonarne powinny być naliczane sprawiedliwie tak, aby każdy młody człowiek niezależnie od stanu majątkowego miał dostęp do rynku szkolnictwa wyższego" - zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA