Studenci, którzy kształcą się za granicą, wrócą do Polski. Jest jednak warunek

Jak wynika z badań Boston Consulting Group, 77 proc. Polaków studiujących za granicą zamierza w perspektywie kilku lat wrócić do kraju.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Studenci, którzy kształcą się za granicą, wrócą do Polski. Jest jednak warunek

PODZIEL SIĘ


Autor: AP

4 mar 2015 9:31


Firma doradcza Boston Consulting Group przebadała studentów uczestniczących w tegorocznym Polish Economic Forum w London School of Economics. Większość uczących się za granicą nie chce wprawdzie pracować w Polsce zaraz po zakończeniu studiów, ale odsetek studentów, którzy mają taki zamiar, jest znaczący — aż 42 proc. jest gotowych wrócić po odebraniu dyplomu. Jest jeden warunek — atrakcyjna oferta polskich pracodawców – pisze „Puls Biznesu”.

Badania BCG są jednocześnie znaczące i zadziwiające w perspektywie dotychczasowego profilu polskiego emigranta. W przeciwieństwie do polskich studentów, studiujących za granicą, osoby wyjeżdżające do pracy zwykle nie marzą o powrocie. Według sondy przeprowadzonej przez serwis Poloniusz.pl, 46 proc. Polaków nie chce już wrócić do kraju z emigracji. Jedynie około 10 proc. respondentów planuje powrót w niedalekiej przyszłości, a 18 proc. z nich – dopiero za parę lat.

Czytaj też: Domarecki: Marnujemy potencjał Polaków mieszkających za granicą

Na wyniki badań BCG może mieć wpływ fakt, że studiujący na zagranicznych, często prestiżowych uczelniach, mają większe perspektywy niż przeciętny emigrant pochodzący z Polski. Nie mniej jednak, aby doszło do realizacji planów powrotu do Polski po zakończeniu studiów, większość studiujących za granicą oczekuje w Polsce nie tylko dobrych pieniędzy, ale i ciekawych projektów.

Czytaj też: Studenci chcieliby zarabiać nawet 4 tys. zł. Marzenie ściętej głowy

W promocję zatrudnienia najzdolniejszych absolwentów w Polsce chce się także zaangażować resort nauki. Od 2016 roku najzdolniejsi studenci dostaną od rządu stypendia na naukę na najlepszych zagranicznych uczelniach. Pod warunkiem, że wrócą do Polski i je odpracują.

O rządową pomoc będą mogły ubiegać się osoby z licencjatem albo ukończonym trzecim rokiem studiów magisterskich. Trzeba mieć wysoką średnią, osiągnięcia naukowe, rekomendacje od dziekana i wiedzieć, co się chce osiągnąć. Trzeba też już mieć zagwarantowane miejsce na zagranicznej uczelni. Setkę najzdolniejszych wybierze kapituła złożona z 12 autorytetów ze świata nauki i gospodarki. Ostatecznie o tym, kto pojedzie, zdecyduje minister nauki.

Czytaj też: Studenci sprawdzają pracodawców. Nie chcą parzyć kawy podczas stażu

Plany ministerstwa edukacji to jedno. Ważne, by rzeczywiście polski rynek pracy zaoferował absolwentom prestiżowych uczelni zagranicznych zatrudnienie zgodne z ich kwalifikacjami i oczekiwaniami, by marzenia o powrocie do kraju nie pozostały na zawsze tylko w formie deklaratywnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.