Prywatne uczelnie niemedyczne chcą kształcić lekarzy

Na 1 tys. mieszkańców przypada w Polsce 2,2 lekarza (dane OECD), co plasuje nasz kraj na samym dole europejskiej tabeli. O konieczności zwiększenia liczby studentów środowisko lekarskie mówi od dawna. Czy otwieranie wydziałów lekarskich na uczelniach niepublicznych jest jednak właściwą drogą rozwiązania tego problemu?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Prywatne uczelnie niemedyczne chcą kształcić lekarzy

PODZIEL SIĘ


Autor: Rynek Zdrowia

www.rynekzdrowia.pl

4 mar 2014 9:22


- Liczba studentów na wydziałach lekarskich powinna być większa, przeszkodą są tu jednak limity przyjęć na poszczególne uczelnie. Należałoby je zwiększyć wykorzystując potencjał już istniejących jednostek, dających gwarancję wysokiej jakości kształcenia. To dużo lepsze rozwiązanie, niż eksperymentowanie z uczelniami bez doświadczenia w kształceniu kadr medycznych - uważa Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Więcej uczelni?

Tymczasem do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wpłynęły już trzy wnioski (od Uczelni Łazarskiego w Warszawie, Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach) w sprawie nadania uprawnień do prowadzenia kierunków lekarskich przez wyższe szkoły niepubliczne.

- Rozumiem determinację uczelni niemedycznych w zakresie otwierania kierunków, na które popyt wciąż rośnie, zwłaszcza, że zaczynają one odczuwać problemy związane z brakiem kandydatów. Może łatwiej byłoby jednak zmodyfikować ofertę kształcenia, aniżeli podejmować się takich wyzwań? -  pyta prof. Janusz Moryś, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych.

- Potencjał uczelni medycznych jest wystarczający do zaspokojenia polskich potrzeb w zakresie liczby lekarzy, a obowiązujące limity przyjęć na studia wynikają z braku środków w budżecie państwa, a nie z restrykcji po stronie uczelni - zaznacza prof. Moryś.

- Nie mogę sobie wyobrazić kształcenia studentów medycyny bez dostępu do nowoczesnego sprzętu medycznego, nowych technologii medycznych oraz do bazy szpitalnej z odpowiednimi warunkami praktycznego nauczania, którą mogą zapewnić wyłącznie szpitale kliniczne - podkreśla rektor GUMed.

Łatwo zniszczyć renomę

Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert w dziedzinie ochrony zdrowia, także nie kryje sceptycyzmu. - Kadra dydaktyczna, szczególnie w przypadku kierunków medycznych, tworzy się bardzo długo i organizowanie nowej uczelni nie jest łatwym przedsięwzięciem - mówi portalowi rynek zdrowia.pl dr Kozierkiewicz. - Dlatego, moim zdaniem, nacisk powinien zostać jednak położony na zwiększanie naboru na istniejące uczelnie medyczne - dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA