Posłowie nie chcą wprowadzenia asystentów nauczycieli

- PiS, SP, TR i SLD skrytykowały zapisy projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczące m.in. możliwości zatrudniania w szkołach podstawowych asystentów nauczyciela. W środę podczas drugiego czytania w Sejmie projektu broniła PO, która go przygotowała oraz PSL.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Posłowie nie chcą wprowadzenia asystentów nauczycieli

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

19 mar 2014 18:32


Opozycji nie spodobały się też zapisy dotyczące zmian, jeśli chodzi o odraczanie obowiązku szkolnego dla sześciolatków.

Zgodnie z poselskim projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty autorstwa PO samorządy będą mogły zatrudniać w podstawówkach asystentów nauczycieli, których zadaniem ma być wspieranie nauczyciela prowadzącego zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze lub zajęcia świetlicowe.

Asystenci będą musieli mieć wykształcenie co najmniej takie samo jak nauczyciele uczący w danej szkole oraz przygotowanie pedagogiczne. Będą jednak zatrudniani przez samorządy na podstawie Kodeksu pracy, a nie - jak nauczyciele - na podstawie Karty Nauczyciela. Krytykę wywołuje właśnie proponowany sposób zatrudniania asystentów.

Czytaj też:  Szkoły będą zatrudniać asystentów nauczycieli na podstawie kodeksu pracy

Zdaniem Artura Ostrowskiego (SLD) projekt PO jest typowym przykładem tego, jak szukając rozwiązania konkretnych problemów, można stworzyć jeszcze większe. "Założenia i cele projektu (...) wydają się być słuszne i korzystne dla dziecka, nauczyciela, dla rodziców, ale jest to pozór" - ocenił. Mówiąc o asystentach nauczyciela, porównał ich do konia trojańskiego, który doprowadzi do zatrudniania pozostałych nauczycieli na podstawie Kodeksu pracy.

Również Marzena Machałek (PiS) oceniła, że uchwalenie ustawy doprowadzi do chaosu, konfliktów i napięć wśród nauczycieli. "Czymże innym jest bowiem wprowadzenie nowej kategorii nauczycieli - nienauczycieli, bo zatrudnianych odmiennie?" - pytała.

"Będą oto dwie kasty w zawodzie: uprzywilejowani i pariasi" - wtórowała przedmówcom Marzena Wróbel (SP). Jej zdaniem proponowany sposób zatrudniania asystentów jest głęboko niesprawiedliwy i niezgodny z konstytucją. Oceniła, że wraz asystentami nauczyciela w szkołach pojawią się też tzw. umowy śmieciowe.

Piotr Paweł Bauć (Twój Ruch) przypomniał, że nauczyciele, którzy nie będą zatrudniani zgodnie z Kartą, ale na podstawie Kodeksu, formalnie stracą cały swój wcześniejszy dorobek zawodowy; w przypadku ponownego zatrudnienia w oparciu o Kartę będą musieli znów zaczynać od najniższego stopnia awansu zawodowego.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA