Polskie firmy mało innowacyjne. Siła tkwi w pracownikach

Gdy mowa o innowacyjności przedsiębiorstw, Polska wciąż pozostaje outsiderem zarówno w notowaniach europejskich, jak i globalnych. To, w czym powinniśmy jednak upatrywać swoich atutów, to zdecydowanie zasoby ludzkie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Polskie firmy mało innowacyjne. Siła tkwi w pracownikach

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

21 sie 2014 20:50


Przeglądając ostatnie raporty innowacyjności w najlepszym wypadku można mieć mieszane odczucia. Według rankingu EU Innovation Scoreboard 2014 zajmujemy, podobnie jak przed rokiem, czwarte miejsce od końca. Wyprzedzamy jedynie Bułgarię, Łotwę i Rumunię. I choć jako jedyny kraj Wspólnoty zaliczyliśmy awans do wyższej klasy (z grupy „słabych innowatorów” na pozycję „umiarkowanych innowatorów”), to wciąż osiągamy niemal dwukrotnie mniejszy wynik w porównaniu do średniej unijnej, nie wspominając już o stracie do liderów – Finlandii, Niemiec, Danii, Szwecji czy pozostającej poza strukturami unijnymi Szwajcarii.

Czytaj też: Brytyjczycy chcą wspierać innowacyjność w Polsce

Również nieznaczny awans, z 49. na 45. pozycję, Polska zanotowała z kolei w najnowszym rankingu The Global Innovation Index. Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) uplasowała nas m.in. za Barbadosem, Mauritiusem czy Cyprem, aczkolwiek przed Rosją, Brazylią, Indiami i RPA – krajami grupy BRICS, które należą do jednych z najdynamiczniej rozwijających się na świecie. Czy dla polskiej innowacyjności widać jakieś światełko w tunelu?

Solidny kapitał

Większość raportów dotyczących innowacyjności krajowych gospodarek analizuje podobne czynniki. Pod uwagę brane są przede wszystkim takie wskaźniki, jak wartość kapitału ludzkiego, otwartość i atrakcyjność systemów badań, finansowanie i wsparcie nowatorskiej działalności, inwestycje przedsiębiorstw, powiązania i przedsiębiorczość czy aktywa intelektualne.

Czytaj też: Kolarska-Bobińska: Dla rządu innowacyjność to priorytet

Co przede wszystkim stoi na drodze polskiej innowacyjności? Jak zwykle – administracyjny galimatias, wciąż jeszcze niska atrakcyjność rodzimego systemu badań oraz brak społecznej akceptacji dla niepowodzenia pomysłu. Efekt? Skala inwestycji w rozwój nie nadąża za wielkością, niemałego przecież, rynku. To, w czym powinniśmy jednak upatrywać swoich atutów, to zdecydowanie zasoby ludzkie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA