Plany MNiSW: odbiurokratyzowanie uczelni i współpraca nauki z przemysłem

Prof. Aleksander Bobko uważa, że priorytetem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest zmniejszenie ilości pracy związanej z produkowaniem niepotrzebnych papierów oraz współpraca uniwersytetów technicznych z przemysłem.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Plany MNiSW: odbiurokratyzowanie uczelni i współpraca nauki z przemysłem

PODZIEL SIĘ


Autor: Parlamentarny.pl

27 lis 2015 11:50


Prof. Aleksander Bobko zdradza Parlamentarny.pl swoje plany na stanowisku sekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Za kilka dni, 1 grudnia, obejmie pan funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jakie stawia pan sobie cele na tym stanowisku?

- Najważniejsze jest odbiurokratyzowanie uczelni, zdjęcie z nich pewnego balastu biurokratycznego. W tej chwili wszędzie, poczynając od szeregowych nauczycieli akademickich, po administrację, produkuje się dużą ilość dokumentów i papierów. Będziemy się starali zrobić wszystko, co możliwe, żeby to zmienić. Natomiast, od czego zaczniemy i jakimi krokami doprowadzimy do zmniejszenia biurokratyzacji, o tym powiemy w najbliższym czasie.

Druga sprawa, co do której nie ma wątpliwości, że jest priorytetowa, a która wychodzi nieco poza obszar szkolnictwa wyższego, to kwestia współpracy szkół wyższych, zwłaszcza uniwersytetów technicznych, z otoczeniem zewnętrznym, z przemysłem. To jest zadanie na najbliższe lata priorytetowe. Taka współpraca ma już oczywiście miejsce, tutaj nic nowego nie wymyślamy, ale stawiamy na kontynuację i intensyfikację działań, które miałyby temu służyć.

W powyborczych zapowiedziach pojawiało się także zagadnienie zmian w uzyskiwaniu stopni naukowych.

- Moja opinia jest taka, że system ma pewne zalety, mam na myśli zwłaszcza habilitację, bo tu nastąpiła największa zmiana. Jest pewną zaletą, że dorobek kandydata analizuje i ocenia wyspecjalizowana komisja, natomiast słabość jest taka, że została zmarginalizowana rola rad wydziałów. Kandydat nie prezentuje się na przykład na radzie wydziału z wykładem czy dyskusją, która była możliwa na kolokwium i to jest ewidentnie słabość. Pokazuje to moje doświadczenie jako recenzenta.

Cały wywiad czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.