Molestowanie i mobbing na celowniku firm. Efekt Durczoka?

Na rynku szkoleniowym wzmożony ruch. Coraz więcej firm zamawia szkolenia związane z dyskryminacją, mobbingiem i molestowaniem w miejscu pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Molestowanie i mobbing na celowniku firm. Efekt Durczoka?

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

19 mar 2015 10:54


Na rynku szkoleniowym wzmożony ruch. Coraz więcej firm interesuje się szkoleniami związanymi z dyskryminacją, mobbingiem i molestowaniem w miejscu pracy. Trudno nie odnieść wrażenia, że ma to związek ze sprawą Kamila Durczoka i wykrytymi w TVN-ie nadużyciami.

- Faktycznie, sprawa, która miała miejsce w TVN-ie związana z przypadkami dyskryminacji i mobbingu w stacji, wzbudziła zainteresowanie nie tylko opinii publicznej, ale i firm. W ostatnim czasie odnotowaliśmy trzykrotny wzrost zapytań odnośnie szkoleń w tym zakresie. Płyną one nie tylko z firm prywatnych, ale i z instytucji państwowych – urzędów, ministerstw – mówi Grzegorz Ilnicki, konsultant i trener Grupy ODiTK.

Jego zdaniem, cała sprawa z Kamilem Durczokiem uświadomiła pracodawcom zagrożenie, jakie niesie ze sobą możliwość występowania mobbingu czy molestowania w miejscu pracy (a żeby do niego doszło wystarczą tylko słowa - o czym więcej tutaj).

- Zagrożenie, którego naprawdę można się nie spodziewać – przecież Kamil Durczok był świetnym prezenterem, znanym i szanowanym dziennikarzem – podkreśla Ilnicki. – Ja oczywiście nie chcę osądzać, czy to właśnie on dopuszczał się molestowania i mobbingu, od tego są niezawisłe sądy. Jednak rozgłos sprawy i wyniki prac Komisji, spowodowały, że inne firmy stały się bardziej wrażliwe na ten problem – podkreśla.

Czytaj też: Pracownicy milczą na temat mobbingu i molestowania w miejscu pracy

Podobnego zdania jest Mirosław Mordak, członek zarządu i dyrektor ds. handlowych Progress Project.

- Mamy trzy razy więcej zapytań odnośnie szkoleń z tego zakresu oraz dwa razy więcej zapytań, dotyczących wdrożenia procedur antymobbingowych w firmach. Zwiększone zainteresowanie obserwujemy już od dobrego miesiąca - mówi Mirosław Mordak, członek zarządu i dyrektor ds. handlowych Progress Project.

- Oczywiście nie możemy stwierdzić, że bezpośrednią przyczyną tej aktywności pracodawców jest to, co wydarzyło się w TVN, ale zbieżność w czasie mocno na to wskazuje. Do tej pory szkolenia z tego zakresu raczej nie były traktowane przez pracodawców jako szkolenia „pierwszej potrzeby”, a teraz coraz więcej firm chce, abyśmy przeprowadzili szkolenia dedykowane, wewnętrzne, skupiające się konkretnie na tym, co dzieje się w ich miejscu pracy – dodaje.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.