Mogliby mieć pracę, ale młodzi nie chcą być rzemieślnikami

– Rzemiosło jest w bardzo trudnej sytuacji. Od dziesiątek lat kształcimy w systemie dualnym. Po trzech latach nauki większość uczniów może liczyć na pracę – mówi Michał Wójcik, dyrektor Izby Rzemieślniczej MSP w Katowicach.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Mogliby mieć pracę, ale młodzi nie chcą być rzemieślnikami

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

2 mar 2015 5:08


W ostatnich sześciu latach liczba młodocianych, którzy zdecydowali się kształcić w jakimś fachu, bardzo spadła. Jak wynika z danych Izby Rzemieślniczej oraz Małej i Średniej Przedsiębiorczości, w 2008 r. 361 osób zdecydowało się zostać blacharzem samochodowym, a w 2014 r. tylko 116.

Podobnie jest z mechanikami pojazdów samochodowych. Siedem lat temu 1353 młodych podjęło edukację w tym zawodzie, a w ubiegłym roku – jedynie 824. Jeśli chodzi o piekarzy, to w 2008 r. 658 osób chciało kształcić się w tym fachu, w 2014 r. na naukę zawodu zdecydowało się jedynie 266 młodych.

Zdaniem prof. Jana Klimka, wiceprezesa Związku Rzemiosła Polskiego, obecnie profesje rzemieślnicze odchodzą w niebyt, bo mistrzowie nie mają swoich następców. Tak jest w przypadku zegarmistrza.

Z tego rodzaju problemem nie muszą borykać się Niemcy, którzy stosują dualny system nauczania. Aż 70 proc. niemieckich uczniów wybiera kształcenie w szkołach zawodowych, ponieważ wiedzą, że w trakcie nauki zdobędą potrzebną wiedzę i umiejętności. Ponadto istnieją duże szanse na kontynuację pracy w zakładzie, w którym odbywali praktyki.

– Absolwent po skończeniu szkoły w systemie dualnym jest fachowcem i partnerem w rozmowach z pracodawcą. To jest właśnie ten aspekt, którego brakuje w polskim szkolnictwie – ocenia Liliana Swoboda, dyrektor katowickiego oddziału firmy doradztwa personalnego People.

Zawodówki z przyszłością

System dualny istnieje również w Polsce, ale nie jest to ten, który w swoim programie mają zawodówki. System dualny to praktyka w zakładach pracy, a nie na warsztatach w szkole.

– Rzemiosło jest dzisiaj w bardzo trudnej sytuacji. Od dziesiątek lat kształcimy w systemie dualnym. Po trzech latach nauki większość uczniów może liczyć na pracę – mówi Michał Wójcik, dyrektor Izby Rzemieślniczej MSP w Katowicach.

Według ostatnich badań przeprowadzonych w całej Polsce ponad 90 proc. absolwentów rzemieślniczej nauki zawodu znajduje pracę, w tym ponad 60 proc. u pracodawców, u których odbywali szkolenia.

Młody, wybierając system edukacji rzemieślniczej, w okresie nauki otrzymuje pensję, która wynosi 4 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale w pierwszym roku nauki, 5 proc. podczas drugiego roku oraz 6 proc. w trakcie trzeciego roku.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA