Młodzi się kształcą, a i tak lądują na zmywaku

Kształcimy socjologów i politologów, którzy potem pracują na zmywaku w Londynie, a specjalistów od zarządzania mamy kilka razy więcej niż firm, którymi można byłoby zarządzać.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Młodzi się kształcą, a i tak lądują na zmywaku

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd prasy/Dziennik Polski/PAP

25 lip 2013 8:41


Jak podaje "Dziennik Polski", już 40 proc. młodych ludzi w północnej Małopolsce nie ma pracy. W kraju odsetek ten wynosi 28 proc. To wprawdzie sporo mniej niż w Hiszpanii i Grecji, ale dużo więcej niż w Skandynawii czy Niemczech. Naukowcy zwracają uwagę, że jest to ściśle związane z systemem edukacji. Tam, gdzie dominuje kształcenie ogólne, szaleje bezrobocie, a w krajach o nowoczesnym szkolnictwie zawodowym problemu nie ma.

Socjolog Marta Zahorska-Bugaj wspomina, że szkoły zawodowe zamykano na początku przemian, wraz z upadkiem państwowych fabryk, i po 1998 r., gdy szkolnictwo ponadpodstawowe przejęły powiaty. Ogólniaki okazały się tańsze w utrzymaniu. "Mamy w kraju 35 wydziałów prawa i tylko dwie szkoły dekarskie" - mówi dla "DP" mec. Marcin Imiołek, sekretarz Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie.

Zdaniem Artura Paska z Kuratorium Oświaty w Krakowie samorządy powinny reglamentować liczbę miejsc w liceach, ustalając minimalną liczbę punktów, z jaką można się tam dostać. Dziś wiele szkół nie ma limitów, więc do LO może pójść każdy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Waluś 2013-07-27 04:09:46

Lądują na zmywaku bo tam zarabiają i zdobywają język, a w Polsce są niemowami po szkole....

Krzysiek 2013-07-25 15:13:38

W krajach gdzie nie ma problemu z zatrudnieniem jest wiele fabryk, gdzie można zdobyć kwalifikacje. Co z ukończenia zawodówki czy technikum jak nie ma możliwości douczenia się zawodu.

REKLAMA