Menedżerów kształtują wyzwania w pracy, a nie szkolenia

Szkolenia nie są najważniejsze w rozwoju menedżerów. Okazuje się, że dzięki licznym wyzwaniom najlepiej rozwijają się oni we własnym środowisku pracy.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Menedżerów kształtują wyzwania w pracy, a nie szkolenia

PODZIEL SIĘ


Autor: Justyna Koc

19 lut 2014 9:46


Jeszcze niedawno rozwój kojarzył się głównie ze szkoleniami organizowanymi przez firmę, w których z mniejszym lub większym zapałem pracownicy musieli uczestniczyć. Tendencja ta się zmienia. Jak wynika z badań Center for Creative Leadership, szkolenia mają zaledwie 10 proc. wpływu na rozwój. Najsilniej oddziałują zadania rozwojowe w pracy - 70 proc. Pozostałe 20 proc. należy do kontaktu ze współpracownikami.

Szkolenia nie rozwijają?

Są menedżerowie, którzy są zwolennikami szkoleń i ten rodzaj nauki odpowiada im najbardziej. Są też tacy, dla których kursy szkoleniowe są marnowaniem czasu i nie wynoszą z nich nic wartościowego.

- To, czy szkolenie pomoże menedżerom w rozwoju jest uwarunkowane również od indywidualnych psychologicznych właściwości. Dla 16 proc. menedżerów szkolenia okazują się stratą czasu i pieniędzy tylko z racji nieodpowiedniej formy przekazywania umiejętności - mówi Mieszko Maj, psycholog i dyrektor w Instytucie Analiz im. Karola Gaussa.

Dla wielu menedżerów problemem jest również wprowadzenie w firmie tego, co wynieśli ze szkoleń. W tym przekonaniu utwierdza Mieszko Maj, który uważa że zdobytą na szkoleniach wiedzę i pomysły trudno menedżerom zastosować w pracy ze względu na niesprzyjające temu środowisko pracy.

- Mogą dokonać małych zmian, ale nie zmienią kultury organizacyjnej firmy. Z powodu możliwości naruszenia norm organizacyjnych, menedżerowie boją się wdrażać nowe rozwiązania, które proponowano im podczas szkolenia. Klasyczne narzekania menedżerów na szkoleniach w stylu „u mnie to nie zadziała" mają często naukowe uzasadnienie w postaci niesprzyjających systemów i procesów funkcjonujących wewnątrz organizacji, na zmianę których menedżer operacyjny nie ma wpływu - komentuje Maj.

Czy zatem szkolenia są pozbawione sensu? Zdaniem Dariusza Kołoty, partnera zarządzającego LeadArt, szkolenia są bardzo ważne, jednak same w sobie nie gwarantują zmian w miejscu pracy. Istotne jest dążenie, aby umiejętności nabyte podczas kursu były praktykowane w miejscu pracy.

- Rozwój pracownika można porównać do rejsu statkiem, który płynie po oceanie. W tej metaforze szkolenia są sterem. Malutki element, a jednak bardzo potrzebny, aby statek zmierzał w odpowiednim kierunku. Menedżerowie muszą mieć świadomość, że szkolenie to dopiero początek - twierdzi Kołota.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

7 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

HR generalist 2014-02-20 16:29:25

Żeby było z kim pracować to trzeba wiedzieć kogo się przyjmuje. Nie wrzucajcie proszę wszystkich menedzerów do jednego worka, wszystko zależy od firmy w której pracujecie i czy HR jest tam od porządku w sprawach kadrowych, czy też potrafi dobrać odpowiednich ludzi, ale to już inny temat.

scann 2014-02-19 22:15:45

och och, eureka!! co za odkrycie, this is avesome! ;)
od dawien dawna wiemy już ze czlowiek dorosły najlepiej uczy sie i rozwija przez praktyke, taka natura, A co do kadr menadżerskich to cokolwiek by nie robić, trzeba robić NA WŁASCIWYM MATERIALE , inaczej mozna się zpruc, zużyć mega budzet, mile kosmiczne roboczogodzin a i tak z nieodpowiedniej przypadkowej persony menedżera nie będzie, takiego cacy prima numero uno! A że wiele osób zostało menadżerami zupelnie przypadkowo (nie był to świadomie ukierunkowana ścieżka kariery, wybór wedle predyspozycji i cech, naturalna ściezka itp) to szkoleniowcy coachowie i inni spece maja potencjalnie duuużoo roboty, a raczej syzyfowej pracy ;) zapłaconych faktur zyczę :)

Nie Coach i Nie Hrowiec, ale pasjonat 2014-02-19 16:16:58

W nawiązaniu do komentarza HRówki: wg mnie problem nie do końca leży w firmach szkoleniowych. Wcale nie tak często spotykam się z sytuacją, w której firmy chcą coś - szkolenie, usługę doradczą, gdyż uważają, że je to panaceum na ich problem, czy też nie potrafią znaleźć uzasadnienia biznesowego i określić oczekiwanych efektów np. chcę system premiowania bo pracownicy nie są zmotywowani. A może nie są zmotywowanie bo szef to tyran?Trudno się później dziwić, że szkolenie nie pomaga skoro nie jest rozwiązaniem na dana bolączkę. Bardzo często problem ma wiele źródeł, a nie jedynie leży w braku umiejętności. Abstrahuję od tego, czy w ogóle ktoś mierzy efektywność szkoleń

REKLAMA