MEN promuje szkoły zawodowe. Niestety zaczyna od stereotypów

- MEN nie ma pomysłu na szkolnictwo zawodowe. Do tego promuje je w stereotypowy sposób - mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

MEN promuje szkoły zawodowe. Niestety zaczyna od stereotypów

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

9 sty 2015 9:36


Hania i Janek to bohaterowie spotów reklamowych „Zawód w cenie” opracowanych przez TVP we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej. Podczas gdy Janek uczy się jak położyć glazurę, czy złożyć skrzynię biegów, Hania układa bukiety, dekoruje ciasta i układa łabędzie z serwetek.

Filmy, które miały zachęcić gimnazjalistów do wyboru szkoły zawodowej, zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego szerzą stereotypy.

- MEN nie ma pomysłu na szkolnictwo zawodowe. Do tego promuje je w stereotypowy sposób. Takie podejście pogłębia społeczne nierówności. Kobietom proponujemy gorzej płatne zawody, mężczyznom te, które wymagają skomplikowanych umiejętności i gwarantują dobre pensje - mówi na łamach „Gazety Wyborczej” Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Z kolei dr. Krzysztof Bondyra, socjolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, pyta gdzie są w filmach pracodawcy. - W tych filmach pokazujemy szkolnictwo zawodowe, jakby było kursem dla majsterkowiczów. W dodatku w centrum stawiamy szkołę. A przecież dla szkolnictwa zawodowego kluczowa powinna być rola pracodawcy - komentuje dla „GW”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Stary Belfer 2015-01-09 16:54:26

Masz rację "Ja". Ale uzupełniam Twoje pytanie: Dlaczego Związek Nauczycielstwa Polskiego z Broniarzem na czele czeka na Godota i nie występuje z własną inicjatywą? Z lenistwa, braku kwalifikacji, czy braku koncepcji? Jak to powiedział Stanisław Jerzy Lec: Krytyka i impotenta jedna fotografia, obaj wiedzą, jak zrobić, obaj nie potrafią. Stary Belfer

ja 2015-01-09 15:34:19

Jako były nauczyciel, a obecnie businesswoman byłabym w stanie stworzyć spot, który połączy edukację z biznesem - cenię praktyczne umiejętności. Można przecież wskazać faktyczne wartości tego typu kształcenia z każdego punktu widzenia. Także pytam: dlaczego MEN nie poprosił przedstawicieli biznesu o pomoc w spocie?

REKLAMA