Lepiej zwiększyć liczbę miejsc na uczelniach medycznych, niż kształcić lekarzy na uczelniach niemedycznych

Od przyszłego roku liczba szkół wyższych kształcących przyszłych lekarzy wzrośnie do piętnastu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Lepiej zwiększyć liczbę miejsc na uczelniach medycznych, niż kształcić lekarzy na uczelniach niemedycznych

PODZIEL SIĘ


Autor: RynekZdrowia.pl

www.rynekzdrowia.pl

26 lis 2014 7:55


W tym gronie znajdą się dwa uniwersytety niemedyczne: Uniwersytet Jana Kochanowskiego z Kielc i Uniwersytet Rzeszowski. Na ostateczne rozstrzygnięcie w tym zakresie czeka Uniwersytet Zielonogórski.

Takimi decyzjami oburzeni są rektorzy uniwersytetów medycznych obawiając się, że to z „ich puli” pieniędzy zostaną sfinansowane studia medyczne na uczelniach niemedycznych.

Nikomu nie odbieramy

Od przyszłego roku akademickiego w szkołach wyższych dotychczas nie związanych z medycyną, będzie prawdopodobnie ok. 300 miejsc na nowo utworzonych kierunkach dla przyszłych lekarzy.

Rzecznik prasowy Uniwersytetu Rzeszowskiego Grzegorz Kolasiński zapewnia, że jego uczelnia wystosowała pismo do Ministerstwa Zdrowia z zapotrzebowaniem na 120 miejsc na kierunku lekarskim. 60 osób będzie się kształcić na studiach stacjonarnych, a drugie tyle na studiach niestacjonarnych.

Czytaj też: Będziemy mieć lekarzy po politechnice? To możliwe...

- Zgodnie z naszymi informacjami kształcenie na nowym kierunku będzie finansowane z puli Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Zdrowia. Nie spowoduje to z uszczerbku dla innych naszych kierunków studiów - wyjaśnia Kolasiński.

Dodaje jednak, że uniwersytet, który reprezentuje, nie ma własnego zaplecza szpitalnego, ale już podpisał stosowne umowy z rzeszowskimi szpitalami publicznymi na potrzeby kształcenia.

Lekarze drugiego gatunku?

Prof. Janusz Moryś, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wyjaśnia natomiast, że nowo powstałe kierunki medyczne na uczelniach niemedycznych będą występowały do Ministerstwa Zdrowia o dotację na kształcenie lekarzy i uszczuplą środki, które mogłyby być przyznane dla szkół medycznych. Tak, zdaniem rektora, było z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim.

Czytaj też: Uczelnie niemedyczne chcą kształcić lekarzy

- Stoimy wobec sytuacji, w której uczelnie medyczne, mając za zadanie kształcenie lekarzy, nie mogą przyjąć większej liczby studentów, gdyż nie otrzymują wystarczających środków z budżetu - wyjaśnia prof. Moryś.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.