Kryzys, technologia, globalizacja. Zmiana na rynku szkoleń nieunikniona

Rynek szkoleń biznesowych od kilku lat przeżywa ewolucyjne i zarazem rewolucyjne zmiany. To konsekwencja nowych potrzeb współczesnego biznesu i pracowników, które są zupełnie inne niż dekadę temu.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kryzys, technologia, globalizacja. Zmiana na rynku szkoleń nieunikniona

PODZIEL SIĘ


Autor: Marcin Józefowicz

11 cze 2015 4:33


Triada rynku: kryzys, technologia, globalizacja

Kryzys z 2009 roku wywołał niepokój zarówno organizacji, jak i ludzi. W dużym stopniu utrzymuje się on do dzisiaj, a podsyca go to, że oznaki końca kryzysu nie są jednoznaczne, wszak stale pojawiają się sygnały straszące perspektywą kolejnego załamania rynku.

Ponadto funkcjonujemy w czasach coraz szybszego, wręcz skokowego rozwoju technologicznego. Dotyczy to w dużym stopniu również technologii komunikacji. Telefon komórkowy, mail w telefonie, LinkedIn, Facebook, WhatsApp i wiele innych rozwiązań oraz aplikacji mobilnych zmieniły nie tylko nasze możliwości działania, ale również przyzwyczajenia i oczekiwania.

Zmiany technologiczne pozwoliły na większą globalizację. Zarządzanie zespołem składającym się z ludzi z różnych miast, a nawet krajów przestało być (od strony technologicznej) problemem. Triada rynku spowodowała, że firmy muszą zmieniać, w sposób świadomy lub wymuszony, dotychczasowy sposób działania.

Triada organizacji: zmiana, czas, efektywność

20 lat temu uczono, że strategia długookresowa to 10 lat, strategia średniookresowa to 5 lat. Obecnie ta wiedza jest równie aktualna co przekonanie, że Ziemia jest płaska. Oczywiście są wyjątki, np. branża energetyczna, ale większość organizacji, nawet tych dużych, globalnych, musi mieć w sobie gotowość do zmiany strategii bardzo szybko, czasami w ciągu roku.

Oznacza to, że organizacje funkcjonują w ciągłej zmianie. Zdarzają się tak dynamiczne sytuacje, że niektóre działania nie są kończone, bo już tyle się zmieniło, że trzeba wprowadzać kolejne zmiany. Powoduje to między innymi konieczność innego przygotowywania zespołów – już nie chodzi o to, żeby zespół był w stanie zrealizować określony cel, tylko o to, żeby potrafił realizować każdy cel, jaki się pojawi. Wymaga to innego zestawu kompetencji i postaw.

Świat przyspieszył i dalej się rozpędza. Jeśli dzwonimy – oczekujemy, że ktoś odbierze natychmiast albo oddzwoni w ciągu godziny. Jeśli wysyłamy mail – oczekujemy, że odpowiedź będzie szybka (przecież na pewno odebrał mail na telefonie). Jeśli coś kupujemy w internecie – chcemy mieć to już, natychmiast, najpóźniej jutro. Wspominając dawny, niezbyt cenzuralny dowcip, o tym, że nie ma czasu taczek załadować, można pokusić się o stwierdzenie, że przy obecnym tempie rozwoju i zmian, jakie zachodzą w biznesie, nieraz tych taczek nie można wręcz złapać.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA