Kredyt kulą u nogi w karierze młodych ludzi

Tylko w ubiegłym roku w trakcie studiów zapożyczyło się USA 43 proc. studentów. W Polsce studenci równie często się zadłużają. Niestety ma to wpływ na ich późniejsze kariery - twierdzą eksperci
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kredyt kulą u nogi w karierze młodych ludzi

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

11 cze 2013 9:20


- Z roku na rok liczba udzielanych kredytów studenckich systematycznie rośnie. O ile w roku akademickim 2011/2012 przyznano ich 1798. W bieżącym liczba podpisanych umów wyniosła 1813 - informuje Tomasz Bogusławski z Banku Pekao.

To jednak tylko jeden z czterech banków, które współpracują z Bankiem Gospodarstwa Krajowego przy obsłudze kredytów studenckich. Jednak w przeciwieństwie do amerykańskich studentów w Polsce nie obserwuje się większych problemów ze spłatą studenckich zobowiązań.

- Zadłużenie studenta zależy między innymi od długości studiów, gdyż kredyt wypłacany jest w transzy 600 zł za każdy miesiąc w roku akademickim - mówi Tomasz Bogusławski i podkreśla, że zaletą produktu w postaci kredytu studenckiego jest możliwość rozpoczęcia jego spłaty najpóźniej do dwóch lat od zakończenia studiów.

Świeżo upieczony absolwent ma zatem czas, by rozejrzeć się za źródłem zarobkowania. Czy zobowiązania finansowe mają wpływ na decyzje, które podejmuje na początku swojej kariery?

- Z całą pewnością tak - mówi Artur Ragan z Work Express. - Zobowiązania finansowe sprawiają, że młodzi ludzie chcą jak najszybciej usamodzielnić się finansowo. W efekcie decyzję o karierze podejmują w pośpiechu, trochę pod presją. Siłą rzeczy przyjmują propozycje niższego wynagrodzenia, są mniej wybredni - tłumaczy.

Zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych debiutujący na rynku pracy poszukują raczej bezpiecznych dla siebie rozwiązań. Zamiast rozkręcać własny biznes, wolą stabilne zatrudnienie. Według danych Small Business Administration wskaźnik osób, które zdecydowały się w latach 2005-2010 na samozatrudnienie spadł wśród osób poniżej 25 lat o 19 proc.

Według eksperta z Work Express duch przedsiębiorczości wśród młodych Polaków również nie jest zbyt duży. Nie uzależniałby on jednak decyzji o rozpoczęciu własnej działalności od tego, czy ktoś jest kredytobiorcą, czy nie.

- Jeżeli ktoś ma w sobie odwagę, żeby rozpocząć własną działalność to i tak to zrobi. A kredyt może go tylko w jego działalności bardziej determinować - tłumaczy.

Według Bartosza Gryszko - jeszcze studenta, ale już prezesa i współzałożyciela serwisu projektowania społecznościowego Corton.pl - zaciąganie kredytów na początku drogi zawodowej albo jeszcze przed jej startem, nie jest najlepszym rozwiązaniem.

- Osobiście nie zaciągałem takich zobowiązań. Jestem raczej zwolennikiem szukania dofinansowania gdzie indziej, np. dzięki współpracy z bardziej doświadczonymi przedsiębiorcami - tłumaczy.

Z jego obserwacji wynika, że młodzi ludzie z jednej strony są bardziej odważni, ale mimo wszystko większość stawia na bezpieczeństwo i stałą pracę.

- Wielu z nich zakłada sobie też etap przejściowy: najpierw chce zebrać kapitał, zabezpieczyć się trochę finansowo, żeby później spokojnie realizować swoje pomysły w ramach własnej firmy - mówi Bartosz Gryszko.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA