Kolarska-Bobińska: Uniwersytety przyszłości powinny wyprzedzać potrzeby rynku pracy

- Potrzebujemy w Polsce nowoczesnych uniwersytetów. Uczelni, które są otwarte na zmiany zachodzące w społeczeństwie i gospodarce. Nowe prawo o szkolnictwie wyższym pomoże tworzyć uczelnie przyszłości - napisała Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego na swoim blogu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kolarska-Bobińska: Uniwersytety przyszłości powinny wyprzedzać potrzeby rynku pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

25 lip 2014 11:19


Uniwersytet i społeczeństwo to naczynia połączone, nawzajem oddziałujące na siebie.

- Zmiany demograficzne i kryzys ekonomiczny, nowe techniki i technologie wymagają więc od uczelni nowego myślenia o studiowaniu. Łączenia zajęć z różnych dyscyplin. Kształcenia miękkich kompetencji, uczenia z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, e-learningu, z zaangażowaniem praktyków z gospodarki - napisała minister.

Cały świat próbuje dziś na nowo zdefiniować rolę i cele uczelni. Szkół wyższych, które będą kształcić myślących obywateli, twórczych i lepiej rozumiejących świat - poinformowała. - Z drugiej strony - takich, które będą osią najważniejszych procesów gospodarczych, inspiracją dla innowacji.

- Dziś idea uniwersytetu odkrywającego prawdy naukowe, uniwersytetu jako wspólnoty uczonych i studentów ściera się z określeniem "uniwersytetu przedsiębiorczego". Idea szerokiego wykształcenia humanistycznego, dającego kompetencje rozumienia i krytycznego podejścia do rzeczywistości, przeciwstawiana jest kształceniu specjalistycznemu, odpowiadającemu - lub wyprzedzającemu - potrzeby rynku pracy - napisała Kolarska-Bobińska.

Według minister te wizje wcale jednak nie muszą się wzajemnie wykluczać.

- O misji uczelni warto myśleć szeroko, elastycznie. Wprowadzamy nową ustawę o szkolnictwie wyższym właśnie po to, by łatwiej było już dziś tworzyć uniwersytety przyszłości - poinformowała.
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Absolwent 2014-07-28 15:37:38

Szanowna Pani Leno Kotlarska – Bobińska, Ministro resortu nauki i szkolnictwa wyższego. Jak dotychczas zapowiada Pani ścieranie się mętnych hasełek, a nie wizji. Prosimy o konkretne teksty zawierające owe nowe wizje i projekcje. Rozumiem, że wizje te będą wskazywać na jasno sprecyzowane diagnozy i prognozy, które będą oparte o fundamenty teoretyczne, modele diagnozowania i prognozowania, a nie o pseudonaukowy bełkot utytułowanych „specjalistów” od wyłudzania publicznych pieniędzy. Proszę nie pisać o jakimś ścieraniu się wizji, bo to jest sprawa wewnętrzna środowisk zajmujących się badaniami i edukacją. W tej dziedzinie życia publicznego i gospodarczego liczą się wyniki i odpowiedzialność we wszystkich wymiarach, a nie publiczny bełkot rozmywający odpowiedzialność i „demokratyczne” głosowania. Szanowna Pani Ministro, od tysięcy lat, wszelkie formy kształcenia na uczelniach wyższych miały charakter organizacji przedsiębiorczych, wytwarzających, gromadzących porządkujących i dystrybuujących wiedzę prywatną i wiedzę publiczną oraz tworzących warunki do zdobywania umiejętności i transferu pierwszego doświadczenia zawodowego. Niczego nowego Pani tutaj nie odkrywa. Jeśli Ministra podkreśla znaczenie przedsiębiorczości w instytucjach kształcenia publicznego na poziomie wyższym, które zajmują się kształceniem w zakresie przedsiębiorczości, to rozumiemy, że jest jakiś problem. Prosimy o wyjaśnienia. Jeśli doszło do przeciwstawiania idei „szerokiego” kształcenia humanistycznego ideom profesjonalnego kształcenia specjalistycznego, to oznacza, że doszło do patologii w środowiskach zajmujących się dydaktyką, rozwijaniem umiejętności i transferem pierwszego doświadczenia zawodowego. W takim przypadku, resort, którym Pani kieruje ponosi pełną odpowiedzialność za stworzenie warunków do zaistnienia takiej patologii. Głównym objawem takiego stanu rzeczy jest zanikanie kadr zdolnych do wspierania i realizowania zadań i wyzwań nowoczesnej gospodarki. Z Pani wypowiedzi wynika, że coś Pani wie na temat „potrzeb rynku pracy”. Prosimy o wyjaśnienie na tym forum lub na Pani blogu, co Pani rozumie pod pojęciami takimi jak „potrzeba” , „rynek pracy” i „wyprzedzające kształcenie”. Jeśli zapowiada Pani zmianę prawa, to jak pokazuje praktyka wymagania, które Pani przywołuje (zmiany demograficzne, kryzys ekonomiczny, nowe techniki i technologie, „miękkie” (?) kompetencje, e-learning, etc.), to wymagania stawiane twórcom tego prawa, a nie uczelniom. Nowe myślenie o studiowaniu to sprawa studentów a nowe myślenie o kształceniu, misje uczelni, to sprawa środowisk nauczycieli akademickich. Proszę nawet przez moment nie zakładać, że damy się nabrać na mieszanie odpowiedzialności. Liczą się wyniki i tylko wyniki. Na razie ma Pani pogłębiający się wynik dwucyfrowy w zakresie bezrobocia wśród absolwentów wyższych uczelni. Zaangażowanie praktyków z gospodarki wymaga szczegółowych wyjaśnień. Tutaj chcielibyśmy dowiedzieć się bliższych szczegółów o Pani koncepcji pozyskiwania praktyków z konkurujących ze sobą podmiotów gospodarczych, które chronią jak oka w głowie własnych zasobów wiedzy prywatnej. Prosimy zatem o wyjaśnienia.