Kluzik-Rostkowska: W zawodach niepotrzebnych kształconych jest 36 proc. uczniów

- Przez wiele lat szkoły zastanawiały się czy ze swoją ofertą trafiają w oczekiwania rynku pracy - powiedziała minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska podczas debaty „Przyszłość zawodowców”. - Rodzice kierowali się intuicją, a nie wiedzą, bo jej nie było - dodała.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kluzik-Rostkowska: W zawodach niepotrzebnych kształconych jest 36 proc. uczniów

PODZIEL SIĘ


Autor: PortalSamorzadowy.pl

www.portalsamorzadowy.pl

20 paź 2015 8:32


– Zaczęliśmy od rzeczy podstawowej. Stworzyliśmy Mapę Szkół Zawodowych, na której pokazaliśmy wszystkie szkoły zawodowe wraz z ich ofertą. Uruchomiliśmy proces zapoznawania się szkół z pracodawcami – powiedziała minister edukacji.

Z Mapy Szkół Zawodowych skorzystało prawie 43 tysiące unikalnych użytkowników. Za jej pośrednictwem pracodawcy zgłosili pięć tysięcy miejsc kształcenia praktycznego.

– Przez wiele lat szkoły zastanawiały się czy ze swoją ofertą trafiają w oczekiwania rynku pracy. Rodzice kierowali się intuicją, a nie wiedzą, bo jej nie było. Okazywało się, że w zawodach niepotrzebnych kształcone jest np. 36 procent uczniów, a w potrzebnych – 2 procent – mówiła Joanna Kluzik-Rostkowska.

Czytaj też: Dlaczego szkoły i PUP słabo nadążają za rynkiem pracy? Samorządy się boją, a urzędnicy zajmują się nie tymi, kim powinni

– Są pieniądze u marszałków, m.in. na miejsca praktyk dla przedsiębiorców, dla praktykantów. Są tam też pieniądze na kształcenie nauczycieli – mówiła. – Wierzę w wolny rynek. I wierzę, że szkoły będą starały się być szkołami przyszłości – dodała.

W trakcie debaty dyskutowano także na temat doradztwa zawodowego. – Dzisiaj doradcami zawodowymi są najczęściej nauczyciele. To dobrze, bo znają ucznia. Jednak nie wszyscy z nich znają potrzeby rynku pracy – powiedziała minister edukacji. – Dobre doradztwo zawodowe jest niezbędne na poziomie gimnazjum – dodała.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

ziutek 2015-10-20 21:47:47

A może młodzież po prostu chce realizować swoje marzenia, a nie politykę rządu i oczekiwania gospodarki? Może gimnazjaliści wolą marzyć niż zapierniczać na śmieciówkach w korporacjach? W końcu na zmywaku w Londynie można pracować i bez szkoły.

REKLAMA