Kluzik-Rostkowska: Trzeba zbliżyć szkoły zawodowe do rynku pracy

W zmianach w szkolnictwie zawodowym mają pomóc pieniądze - 900 mln euro, które będą rozdysponowywane w regionach.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kluzik-Rostkowska: Trzeba zbliżyć szkoły zawodowe do rynku pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

15 wrz 2015 9:21


W ramach zaplanowanego na wtorek wyjazdowego posiedzenia rządu w Białymstoku, szefowa MEN spotkała się w poniedziałek (14 września) po południu w Białostockim Parku Naukowo-Technologicznym z dyrektorami szkół - m.in. zawodowych, przedsiębiorcami, przedstawicielami biznesu.

Odbudowa szkolnictwa zawodowego

Kluzik-Rostkowska przypomniała, że trzeba w tym i najbliższych latach "odbudować" szkolnictwo zawodowe tak, by technika i szkoły zawodowe przestały być "szkołami drugiego, gorszego wyboru", bo tak były traktowane.

Podkreśliła, że połowa maturzystów po skończeniu liceów ogólnokształcących nie wybierała się na studia, a powinni byli wybrać właśnie szkolnictwo zawodowe, by "mieć fach w ręku". Zaznaczyła, że np. w niektórych szkołach zawodowych, które dobrze współpracują z dużymi przedsiębiorcami jest dla odmiany po kilku kandydatów na jedno miejsce, bo uczniowie wiedzą, że będą mogli liczyć na zatrudnienie.

Podkreślała, że jednak ogólnie szkoły zawodowe nie mają rozeznania na rynku pracy, a to podstawa, by dostosować kształcenie do potrzeb przedsiębiorców. - Trzeba wykorzystać wszystkie możliwe instrumenty, żeby zbliżyć szkoły zawodowe do rynku pracy - podkreślała Kluzik-Rostkowska.

900 mln euro dla szkolnictwa zawodowego

W zmianach w szkolnictwie zawodowym mają pomóc pieniądze - 900 mln euro, które będą rozdysponowywane w regionach. "To są bardzo poważne pieniądze" - podkreśliła minister. Dodała, że zarówno marszałkowie województw, jak też szkoły "muszą wiedzieć", jak te pieniądze sensownie wydać tak, by nie były zmarnowane, muszą znać potrzeby w tym zakresie. "Bez rozeznania rynku ani rusz" - mówiła szefowa MEN.

Zaznaczyła, że ważnym elementem tych działań jest także myślenie o tym, by współpraca z przedsiębiorcami opłacała się szkołom. Chodzi m.in. o to, by pieniądze przeznaczać nie tylko na finansowanie staży czy praktyk dla uczniów, ale także, by dostawali je nauczyciele czy pracodawcy. "Marszałkowie tym rządzą różnie" - dodała.

Atrakcyjna oferta edukacyjna

Minister przekonywała również, że szkoły nie mogą jedynie skupiać się na rekrutacji - choć często głównie o to im chodzi, by w dobie niżu demograficznego mieć uczniów - ale przede wszystkim powinny o nich konkurować atrakcyjną ofertą edukacyjną.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA