Kanclerz PWSZ we Włocławku: Nowych kierunków nie bierzemy z kosmosu

Cykl kształcenia na studiach to trzy lata. Przez ten czas niejeden atrakcyjny kierunek może popaść w niełaskę, ale dobry mechanik znajdzie pracę wszędzie - mówi Teresa Bieniek, kanclerz Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej we Włocławku
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kanclerz PWSZ we Włocławku: Nowych kierunków nie bierzemy z kosmosu

PODZIEL SIĘ


Autor: AW/wloclawek.pl

12 wrz 2014 11:54


Jesteście zadowoleni z rekrutacji?

- Tak. A biorąc pod uwagę niż demograficzny, nawet bardzo zadowoleni. Sprawdziłam, że maturę we Włocławku zdało dokładnie 1111 osób, w powiecie 111. To oznacza, że liczba potencjalnych kandydatów na studia sukcesywnie zmniejsza się. Mimo to nie mieliśmy żadnych problemów z uruchomieniem wszystkich kierunków w nowym roku akademickim.

Czytaj też: Uczelnie zdradzają jak przebiegają rekrutacje

A opłacił się flirt z kierunkami technicznymi?

- Przecież ten flirt to przyszłość! W niedługiej perspektywie odczuje to nie tylko uczelnia i pracodawcy, ale przede wszystkim nasi absolwenci. Chcemy, by każdy, kto opuści nasze mury, miał duże szanse na zatrudnienie. A mechanika i budowa maszyn, a także informatyka inżynierska to perspektywiczne kierunki.

W takim razie czas na kolejne.

- Proszę sobie przypomnieć, co powiedziałam kilka chwil wcześniej. Nic nie może dziać się ot tak, na wariackich papierach. Kolejny kierunek techniczny otworzymy w przyszłym roku. Ale już niedługo, na dniach, poprzedzi go ankieta wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Spytamy ich, który z zaproponowanych przez nas kierunków jest dla nich atrakcyjny. Prowadzimy także analizę rynku pracy i śledzimy prognozy jego zapotrzebowania na konkretne zawody.

Nie boi się Pani, że zamiast oferty skrojonej pod rynek pracy powstanie pobożna lista życzeń?

- Nie, bo kierunki, które uwzględnimy w ankiecie, nie będą z kosmosu. Działamy w oparciu o Regionalną Strategię Innowacji Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020. Dokument ten określa tak zwane inteligentne specjalizacje, preferowane w województwie i oczekiwane przez pracodawców.

Wróćmy jeszcze do rekrutacji. Tegoroczny nabór zaskoczył czymś nowym?

- I tak, i nie. Po pierwsze, jest coraz mniej chętnych na studia niestacjonarne. Przyjęło się, że są to studia dla pracujących. Poza tym młodzi, którzy nie mają jeszcze pracy, preferują dzienny tryb studiów. Po drugie, zawsze będzie grupa osób, która będzie szukała łatwiejszych kierunków. To Ci, którzy chcą dostać się na uczelnię, a dopiero później zdecydować, co dalej robić w życiu. Całe szczęście jest ich coraz mniej. Za to rośnie liczba tych, którzy decydują się na kierunki techniczne, bo wiedzą, że to solidny krok w przyszłość.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Maria 2014-12-16 19:40:43

Straszne brednie.

REKLAMA