Humaniści do fabryk!

Łatwo coś wyprodukować. Znacznie trudniej odgadnąć potrzeby klienta, określić grupę docelową, przewidzieć mody i tendencje rynkowe. Oto dlaczego nie samymi inżynierami biznes stoi.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Humaniści do fabryk!

PODZIEL SIĘ


Autor: Wnp.pl (Mirosław Piątkowski)

wnp.pl

17 lis 2014 9:11


Obowiązujący model kształcenia jest zbyt praktyczny. Zaniedbanie kierunków społecznych i humanistycznych zahamuje rozwój Stanów Zjednoczonych, ich gospodarki, innowacyjności i potencjału obronnego - oto główny wniosek z raportu Amerykańskiej Akademii Sztuk i Nauk "The Heart of the Matter" ("Sedno rzeczy"), przygotowanego niedawno na zlecenie Kongresu.

Czy taka diagnoza jest prawdziwa również w odniesieniu do Polski? Rzeczywistość wolnego rynku kreują twardo stąpający po ziemi ekonomiści, technokraci i "ścisłowcy". Ci zaś, którzy umieją czytać Platona w oryginale, muszą odejść. Albo jak najszybciej przejść resocjalizację na jakiejś politechnice lub programie MBA...

Czytaj też: Pisarz to taka sama marka jak coca-cola. Jeśli chce zarabiać, musi stać się marketingowcem

Eksperci od ekonomii czy rynku pracy zachęcają młodych, by "poszli po rozum do głowy" i "wybrali studia, po których będzie kasa". A jakikolwiek raport płacowy pokazuje, że znacznie lepiej opłacany jest inżynier niż polonista.

- Absolwent studiów humanistycznych musiałby pracować ponad 10 godzin dziennie, by zarobić tyle, ile absolwent kierunków technicznych zarobi w osiem - uświadamia dr Kazimierz Sedlak, prezes firmy doradczej Sedlak & Sedlak, powołując się na jej coroczne, ogólnopolskie badania wynagrodzeń.

Idzie nowe!

Menedżerowie i przedsiębiorcy na Zachodzie w coraz większym stopniu interesują się wszechstronnością absolwentów, a nie tylko ich kwalifikacjami technicznymi.

Czytaj też: Humaniści wcale nie są przegranymi na rynku pracy?

Na przykład w sferze finansów zwracają uwagę na umiejętność budowania zaufania, empatię i zdolność do krytycznego myślenia. "Już nie chodzi o sprawne obsługiwanie excela, ale o przekonanie klienta, że proponujemy najlepsze rozwiązania. W tym zaś najlepsi są humaniści" - zaznacza Roger W. Ferguson Jr, były dyrektor funduszu emerytalnego TIAA-CREF, w komentarzu do wspomnianego raportu Amerykańskiej Akademii Sztuk i Nauk.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.