Gowin: Nie ma czegoś takiego, jak "bezpłatne studia"

• Minister nauki Jarosław Gowin uważa, że pieniądze na finansowanie uczelni powinny w mniejszym stopniu "iść za studentem".
• Jego zdaniem nie ma czegoś takiego, jak "bezpłatne studia", a w ostatnich latach najwięcej płacili biedni.
• W dobie niżu demograficznego utrzymanie kryterium liczby studentów mogłoby zaszkodzić uczelniom.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Gowin: Nie ma czegoś takiego, jak "bezpłatne studia"

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

15 sty 2016 10:20


W wywiadzie radiowym z czerwca 2014 r. Jarosław Gowin opowiadał się za odpłatnością za studia dla wszystkich, przy rozbudowanym systemie stypendialnym. Poproszony o skomentowanie ówczesnej wypowiedzi, minister nauki i szkolnictwa wyższego uspokoił:

- Konstytucja rozstrzyga sprawę jednoznacznie - studia mają mieć charakter bezpłatny i tak pozostanie.

Przyznał jednak, że sam uważa, że nie ma czegoś takiego, jak "bezpłatne studia". Jak powiedział, za studia ktoś zawsze musi zapłacić, ale pytanie - kto.

- Paradoksem ostatnich kilkunastu lat było to, że zamożna młodzież wielkomiejska korzystała z bezpłatnych studiów na najlepszych uczelniach, a biedna młodzież z małych ośrodków, ze wsi, z małych miast korzystała ze studiów płatnych na uczelniach niepublicznych. Pod płaszczykiem sprawiedliwości społecznej - to słowo zawsze źle mi się kojarzy - dokonywano wielkiego oszustwa - zaznaczył.

Według niego biedni byli karani dwukrotnie. Po pierwsze, nie mieli dostępu do studiów bezpłatnych na najlepszych uczelniach. A po drugie, z ich podatków albo z podatków ich rodziców - finansowano bezpłatne studia, na które w ogromnej większości trafiała młodzież z rodzin zamożnych.

Niż demograficzny

- Dzisiaj sytuacja demograficzna jest inna. Wkrótce liczba miejsc na uczelniach państwowych będzie większa niż maturzystów, więc znika problem odpłatności za studia. Natomiast pojawia się inny wielki problem: z czego i jak w dobie niżu demograficznego finansować uczelnie. To jest kolejny z priorytetów, które sobie postawiliśmy - przyznał minister.

- Rozpoczęliśmy prace analityczne nad nowymi zasadami finansowania uczelni - zapewnił.

Jak wyjaśnił, zgodnie z tymi zasadami liczba studentów nie będzie tak istotnym kryterium w rozdzielaniu środków między uczelnie.

Zdaniem ministra przywiązywanie zbyt wielkiej wagi do kryterium liczby studentów w przydziale środków doprowadziło do niekorzystnych zmian jakościowych.

- W pogoni za studentem i idącą w ślad za nim dotacją, uczelnie niestety obniżały poziom. Dotyczy to zarówno niepublicznych, jak i najlepszych uczelni państwowych - uważa Jarosław Gowin.

- A z drugiej strony trzeba stworzyć inne kryteria dotacji, bo w epoce niżu demograficznego utrzymanie wagi tego czynnika liczby studentów doprowadziłoby do pauperyzacji uczelni lub wręcz do ich upadku - uznał minister.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA