FNP, Żylicz: Konkursy na stanowiska pracy na uczelniach to fikcja. Chcemy stworzyć etaty dla młodych

- Trzeba organizować realne, a nie pozorowane konkursy na stanowiska pracy w nauce, aby mogli o nie aplikować też ludzie spoza danej instytucji. Na razie większość z konkursów to całkowita fikcja. Zmiana tej sytuacji umożliwi podniesienie poziomu umiędzynarodowienia - mówi prof. Maciej Żylicz, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

FNP, Żylicz: Konkursy na stanowiska pracy na uczelniach to fikcja. Chcemy stworzyć etaty dla młodych

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

26 cze 2016 12:00


Fundacja na rzecz Nauki Polskiej - największa organizacja pozarządowa wspierająca naukę w Polsce - w tym roku świętuje jubileusz 25-lecia działalności. W tym czasie polskiej nauce i naukowcom przyznała ponad 928 mln zł, wręczyła ponad 10 tysięcy indywidualnych stypendiów, subsydiów i nagród, dofinansowała ponad 300 zespołów badawczych.

Jakie potrzeby polskiej nauki FNP wspierała za pomocą grantów na samym początku działalności, a jakie chce wspierać obecnie?

Prof. Maciej Żylicz: Byliśmy wtedy głodni aparatury. Wtedy FNP dawała ogromne pieniądze na zakupy nowego sprzętu, wyremontowanie laboratoriów, bibliotek, ratowanie zbiorów bibliotecznych. W tej chwili aparatura jest kupiona z pieniędzy strukturalnych, więc całkowicie przerwaliśmy tego rodzaju działalność.

Czytaj też: Koniec z biurokracją na uczelniach

Zresztą to były zupełnie inne, ciężkie czasy. System grantowy dopiero zaczynał wchodzić i byli tacy profesorowie, którzy chwalili się, że nigdy nie ubiegali się nie będą się ubiegać o grant z Komitetu Badań Naukowych (instytucji powołanej do rozdzielania środków budżetowych na naukę). Trzeba było przełamać tę mentalną barierę i przekonać ludzi, że jednak trzeba się starać o pieniądze na badania. W tamtych czasach byłem prorektorem ds. nauki na Uniwersytecie Gdańskim i tworzyłem pierwszy wewnętrzny system grantowy. Najkrótszy wniosek grantowy, który uzyskałem brzmiał tak: "Jestem profesorem. Proszę dać mi pieniądze". To było wtedy absolutnie jasne, że jeśli ktoś jest profesorem, to musi dostać pieniądze. Ta osoba ich jednak wtedy nie dostała.

Czytaj tez: Rewolucja w szkolnictwie: Będzie nowy system kształcenia

Teraz w działalności FNP ważne są indywidualne granty i to, czego zawsze w Polsce brakuje: wskazanie osób naprawdę dobrych poprzez przyznanie im nagrody, wyróżnienia. Ciągle za mało jest kultury jakości, w której za świetną pracę jest się docenionym. Bywało, że członkiem PAN zostawało się bez żadnych, lub z niewielkimi osiągnięciami naukowymi. Tym bardziej potrzebne jest wskazanie palcem: ten jest dobry.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA