Firmy dołożą do wynagrodzenia nauczycieli szkół branżowych?

Zdaniem ministerstwa edukacji szkolnictwo zawodowe ma sens tylko wtedy, gdy jest tworzone we współpracy z pracodawcami. Oznacza to, że resort przygotował dla pracodawców znacznie większą rolę do odegrania w zreformowanym systemie szkolenia młodych specjalistów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Firmy dołożą do wynagrodzenia nauczycieli szkół branżowych?

PODZIEL SIĘ


Autor: AW

8 wrz 2017 12:25


• Z początkiem wrześnie w miejsce szkół zawodowych zaczęły funkcjonować szkoły branżowe.

• Reforma szkolnictwa zawodowego to nie tylko zmiana nazwy.

• Anna Zalewska podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy podała kilka szczegółów prowadzonych zmian w szkolnictwie branżowym.

• Jedną z nich jest to, że pracodawcy będą mogli tworzyć takie szkoły.

 

Przypomnijmy, za sprawą rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej, od 1 września 2017 roku pojawiły się trzyletnie szkoły branżowe, wprowadzono przy tym nową kwalifikację zawodów w szkolnictwie zawodowym.

System szkół branżowych jest dwustopniowy. W ramach I stopnia szkoły branżowej zdobyć będzie można pierwszą kwalifikację zawodową, np. mechanika pojazdów samochodowych, w II stopniu - drugą kwalifikację, czyli np. technika pojazdów samochodowych. Po II stopniu można będzie zdawać maturę zawodową (obowiązkowe na niej będą egzaminy z języka polskiego, obcego i matematyki) i pójść po niej na wyższe studia zawodowe, które zapewnią tytuł licencjata. Jeśli młody człowiek będzie chciał kształcić się dalej i zdobyć tytuł magistra, będzie musiał zdać taką maturę, jaką zdają uczniowie liceów i techników.

Jak przypominał podczas rozpoczęcia roku szkolnego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Krzeszowicach minister infrastruktury i budownictwa, pomysł szkół branżowych i działania na rzecz szkolenia specjalistów w konkretnych zawodach, to jest postulat wielu środowisk gospodarczych. - Bez względu na nazwę, jedno jest pewne - w Polsce brakuje fachowców w konkretnych zawodach – mówił Andrzej Adamczyk.

Dlatego też rola pracodawców w kształceniu przyszłych specjalistów w nowym systemie ma być znacznie większa. Pracodawcy mają pomagać w przywoływaniu podstawy programowej korespondującej z sytuacją na rynku pracy. Będą mieli też pośredni wpływ na jakość kształcenia.

- Do pensji nauczyciela będą mogli dołożyć się pracodawcy. Pracodawcy mają również finansowo dołożyć się do szkół branżowych. W zamian MEN deklaruje, że będą mieli wpływ na poziom nauczania: będą kontrolowali aktualność przekazywanej wiedzy, ale także, co najważniejsze, będą brali udział w przeprowadzaniu egzaminów zawodowych – mówiła cytowana przez „Dzienniki Gazetę Prawną” wiceminister MEN Marzena Machałek.

Jak zapowiedziała w podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy Anna Zalewska, w 2019 roku klasa nie ruszy, jeśli nie będzie miała partnera w postaci pracodawcy. Co więcej w szkole branżowej pracodawcy będą mogli samodzielnie tworzyć szkoły.

– My zadbamy dla was o kształcenie ogólne, a wy zajmiecie się resztą – mówiła do przedsiębiorców Anna Zalewska.

Resort rozważa ponadto wprowadzenie tzw. „lojalek”, które będą zobowiązywały absolwentów szkół branżowych do pracy u pracodawcy, który dołożył się do ich wykształcenia – pisze dziennik.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Katowice 15 listopada 2017

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.