Dobry nauczyciel to ten, który zawsze wszystko robi na 100 proc.

- Na pewno jest to zawód, który powinno się wykonywać z powołania. Gdzieś, nie pamiętam gdzie, przeczytałam, że nauczycielami powinni być wspaniali ludzie. I tak jest - mówi  Joanna Urbańska, nauczycielka biologii, chemii i fizyki w Gimnazjum im. Jana Pawła II w Susku - "Nauczycielka Roku 2016".
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Dobry nauczyciel to ten, który zawsze wszystko robi na 100 proc.

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

14 paź 2016 9:16


Mówi się też, że nie każdy może być nauczycielem, że to jest specjalny zawód. Jakie cechy powinien mieć dobry nauczyciel?

Joanna Urbańska: Takich cech jest mnóstwo, ale przede wszystkim - i to obowiązkowo, dobry nauczyciel musi lubić uczniów, musi w ogóle lubić ludzi. Musi umieć zawsze zachować spokój i być cierpliwym.

Nauczyciel musi umieć w prosty, zrozumiały sposób przekazywać wiedzę, dzielić się nią. Musi mieć pasję i umieć zarażać nią uczniów. Jednocześnie nie powinien wymagać od wszystkich uczniów, by mieli same szóstki i piątki z jego przedmiotu, powinien dać im swobodę. Nie każdy uczeń musi lubić fizykę, nie można go zmuszać, by ją polubił. Niech ma te czwórki i trójki i zamiast uczyć się fizyki na siłę, niech rozwija w sobie inne pasje, na innych przedmiotach, które go bardziej interesują. Każde dziecko jest wspaniałe i każde jest w czymś dobre.

Skąd w nauczycielu bierze się pasja, którą zaraża uczniów?

- Z wnętrza siebie, ale też ze wsparcia z zewnątrz. Gdy widzi się, że to, co się robi, inni dobrze oceniają, to rosną skrzydła. Taki konkurs jak "Nauczyciel Roku" podnosi, umacnia i zachęca do tego, by pracować jeszcze lepiej. Miałam taki moment, gdy myślałam, że może mogę już robić mniej, bo tyle już zrobiłam. Teraz wiem, że chcę robić więcej. Czuję się doceniona. Mam też wsparcie dyrektora mojej szkoły, który zawsze pozwala mi na realizację wszystkich moich, nawet szalonych, pomysłów. Zawsze mi daje zielone światło, zawsze wspiera mnie.

A czy sami uczniowie motywują nauczyciela? Czy, jeśli mają w sobie jakąś pasję, to mogą nią zarazić nauczyciela?

- Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale coś w tym jest. Tak, nakręcamy się wzajemnie. Gdy uczniowie przychodzą do mnie i pytają, czy zrobimy wspólnie jakiś projekt, albo pytają, dlaczego dawno nie robiliśmy projektu, to faktycznie myślę sobie: "oni chcą, oni czekają" i natychmiast zaczynam myśleć, co możemy zrobić. Wykorzystuję ich pomysły, oni mają dużo świetnych, inspirujących pomysłów. To takie perpetuum mobile: jak mi się coś chce, to zaraz oni też chcą, jak oni coś chcą, to ja zaraz chcę to z nimi robić. Chętnie pracuję z nimi nad projektami.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA