Co piąty student myśli o założeniu firmy. O czym powinien pamiętać?

18 proc. rozpoczynających właśnie naukę studentów rozważa założenie własnego biznesu. Studenci są bardziej chętni do pracy na swoim niż studentki. Wszyscy - bez względu na płeć - powinni zastanowić się nad finansowaniem, grupą docelową, konkurencją, promocją.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Co piąty student myśli o założeniu firmy. O czym powinien pamiętać?

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

30 wrz 2015 13:30


Własny biznes to poważne przedsięwzięcie wymagające solidnego przygotowania. Musimy odpowiedzieć sobie na wiele ważnych pytań: Jak zdobędę pieniądze? Do kogo skieruję swoją ofertę? Czy poradzę sobie z konkurencją? Czy wiem, jak wypromować firmę?

Zdaniem Mariusza Hildebranda, wiceprezesa Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor i jednego z pomysłodawców Programu Firma Wiarygodna Finansowo, dopiero po rozważeniu tych kwestii można stwierdzić, czy to już ten moment.

- Odpowiedni zasób informacji to jednak dopiero połowa sukcesu. Aby firma dała sobie radę, należy dodać do tego pasję, ambicję, kreatywność i ciężką pracę - radzi. 

Studenci przedsiębiorczy

Podjąć wyzwanie gotowych jest 18 proc. studentów – wynika z badania przeprowadzonego w sierpniu tego roku przez MillwardBrown. Genem przedsiębiorczości w równym stopniu obdarzeni są studenci dzienni jak i wieczorowi oraz zaoczni.

Różnica pojawia się dopiero, gdy w grę wchodzi płeć. Wśród męskich przedstawicieli braci studenckiej plan przejścia na swoje ma 23 proc. ankietowanych, a wśród damskiej części jedynie 14 proc.

Studentki zdecydowanie częściej niż studenci widzą się natomiast na etacie. Takie oczekiwania ma 66 proc. studentek wobec 54 proc. studentów. Koniec końców, jak pokazują analizy GUS, to właśnie osoby z wykształceniem wyższym i pomaturalnym w 2012 r. stały za niemal połową (46,3 proc.) zarejestrowanych mikrofirm.

Zaplecze finansowe

Własnego biznesu nie da się rozkręcić bez odpowiedniego zaplecza finansowego. Start firmy zawsze wymaga inwestycji (np. w sprzęt, oprogramowanie, biuro, telefon i Internet, etc.), bez których nie da się funkcjonować, a trzeba o nie zadbać jeszcze w momencie, gdy firma nie przynosi żadnych zysków.

Dlatego wielu przedsiębiorców już na samym początku szuka zewnętrznych źródeł finansowania, takich jak kredyt. Jego uzyskanie może ułatwić program de minimis.

W ramach de minimis Skarb Państwa gwarantuje bankowi spłatę do 60 proc. udzielanego firmie kredytu obniżając tym samym bankowi ryzyko finansowania. Jest to cenna pomoc szczególnie dla firm na początkowym etapie działania, które nie mogą zapewnić bankowi stosownych zabezpieczeń kredytu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Monika Z. 2015-09-30 15:00:34

Już po maturze wiedziałam jakie mam wymagania wobec siebie, na jakie studia chce pójść i co chcę robić po ich ukończeniu. Studiowałam na Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie i uważam że tam zdobyłam całą wiedzę potrzebną do rozkręcenia własnego biznesu. Dzisiaj jestem w miejscu o którym nawet nie marzyłam! Mam swoją agencję reklamową, wspaniałych młodych, zdolnych i ambitnych pracowników, a firma wciąż pnie się w górę. Zachęcam wszystkich studentów do wiary we własne marzenia, a także odwagi do własnego biznesu, który jest najlepszą opcją :)

REKLAMA