Chcą wprowadzić nowy zawód - asystent nauczyciela

REKLAMA
Puls HR Puls HR

Chcą wprowadzić nowy zawód - asystent nauczyciela

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

6 mar 2014 18:00


Projekt nowelizacji autorstwa Platformy Obywatelskiej zakłada możliwość zatrudniania w szkołach osób wspierających pracę nauczycieli. Podczas omawiania projektu przez sejmową podkomisję Domicela Kopaczewska (PO) zaproponowała, by określenie "osoba wspierająca" zostało zastąpione określeniem "asystent nauczyciela". Jak tłumaczyła, chodzi o to by było jasno zaznaczone, że chodzi o zupełnie nowa kategorię osób pracujących w szkołach.

Nadal bowiem w projekcie zostały zapisy, zgodnie z którymi osoby takie będą musiały mieć wykształcenie co najmniej takie samo jak nauczyciel uczący w danej szkole oraz przygotowanie pedagogiczne. Będą jednak zatrudniana przez samorządy na podstawie kodeksu pracy (a nie jak nauczyciele na podstawie Karty Nauczyciela). Wynagrodzenie ich nie będzie mogło być wyższe niż to, które otrzymuje nauczyciel dyplomowany.

Przeciwko tym zapisom, niezależnie od tego jak określana jest osoba pomagająca nauczycielowi, jest opozycja i nauczycielskie związki zawodowe, choć zaznaczają, że nie negują samej idei wsparcia nauczycieli pracujących z najmłodszymi uczniami. Krytykują proponowany sposób ich zatrudniania.

Artur Ostrowski (SLD) ostrzegał, że może to w przyszłości spowodować, że nauczyciele będą zastępowani przez osoby wspierające. Marzena Machałek (PiS) i Marzena Wróbel (SP) oceniły, że proponowana regulacja prowadzi do nierównego traktowania osób o takich samych kwalifikacjach, pracujących w tej samej szkole.

"Mam jedno krótkie pytanie: czy lepiej będzie jak nauczyciel, który ma wykształcenie i kwalifikacje był bezrobotny? Przecież ta nasza ustawa powstaje też po to, aby nauczycielom, którzy są na bezrobociu umożliwić podjęcie pracy" - odpowiedziała im Danuta Pietraszewska (PO).

Machałek zaproponowała by w miejsce "osób wspierających" do projektu wpisać "nauczycieli wspierających" zatrudnionych zgodnie z Kartą. Wróbel proponowała zaś by w ogóle wykreślić z projektu zapisy o osobach wspierających nauczyciela. Obie poprawki zostały odrzucone przez podkomisję.

Dyskusja dotyczyła też tego, czy osoba pomagająca nauczycielowi będzie mogła tak jak on uczyć dzieci przy tablicy, czy tylko opiekować się nimi i pomagać w przygotowywaniu do zajęć. Według PO i MEN zapisy projektu wskazują na to drugie. Zdaniem opozycji i związkowców, nie wynika to bezpośrednio z projektu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Ewazet 2014-03-07 14:55:42

Kompletnie bzdurna propozycja, jasno mówiąca, że nie o dobro szkoły/ucznia chodzi, a o to żeby likwidować bezrobocie.Kiedyś taka osoba nazywała się Pani Świetlicowa. Siedziała sobie po lekcjach z dziciakami i pomogała im odrabiać lekcjie, albo pilnowała żeby grzecznie się bawiły.Znam takie osoby, funkcjonują już dzisiaj. Wynudzone na śmierć, nie znaja swojej roli,miejsca w szkole...stały hospitujący "kiepskiego nauczyciela"??? Tłumaczący dzieciakowi co pani nauczycielka miała na mysli prowadząc lekcje...paranoja! Zrezygnowano z metodyków, wizytatorów...pojawił sie asystent nauczyciela czyli pomoc - wycieranie tablicy, wietrzenie klasy na przerwie, ustawianie krzeseł, przygotowanie herbatki na przerwie:-) . To ja poproszę o takiego...tylko czy trzeba aż wyższego wykształcenia i wieloletniej praktyki nauczycielskiej żeby dostąpic zaszczytu asystenta??? Kończę, bo trochę mnie poniosło, a powinnam jeszcze wspomnieć o tzw "dyplomowanych"...może później:-)

REKLAMA