Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP: Trzeba odejść od absurdu scholaryzacji

– Uniwersytet Warszawski przyjmuje kilkaset osób na kierunek dziennikarstwo w sytuacji, gdy więcej jest piszących niż czytających. To zatem państwo – ponieważ jest to uczelnia państwowa – powinno ponosić za to odpowiedzialność – twierdzi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP: Trzeba odejść od absurdu scholaryzacji

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

9 lip 2015 4:26


Jak pan ocenia pomysł PiS, aby obniżyć wiek emerytalny?

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców: – Uważam, że obniżenie wieku emerytalnego jest złym pomysłem i że tak naprawdę za niedługo będziemy rozmawiali o jego podwyższeniu do 70. lat. Jeśli tak się stanie, będziemy w tej kwestii cennym sojusznikiem PiS-u.

Na razie PiS chciałby zapytać w referendum Polaków o zdanie, jak długo chcieliby pracować.

– Proponuję, żeby zapytać też naród o to, czy chce być piękny, szczęśliwy i młody. Nie jestem zwolennikiem referendum. Jestem za rządami prawa, a nie za rządami większości. Moje odczucia najlepiej zilustrowałby jeden z rysunków Mleczki, na którym kanibale smażą faceta i mówią: „Przekonał nas do demokracji i przegłosowaliśmy, że trzeba go zjeść”. Niestety, ale jeżeli będziemy zadawać tego typu pytania w referendach, to daleko nie zajdziemy.

Twierdzi pan, że dramat polskiego przedsiębiorcy, który najczęściej swój biznes zaczyna w garażu, rozpoczyna się w momencie zatrudnienia pierwszego pracownika. Dlaczego?

– Jako kraj mamy trzy pięty achillesowe, jeśli chodzi o prowadzenie biznesu – i to wcale nie jest moja opinia, tylko opinia kilkunastu instytucji międzynarodowych, które prowadzą badania w tym zakresie. Po pierwsze – system podatkowy, jeden z najbardziej wrogich względem przedsiębiorców na świecie – zajmujemy wg różnych rankingów 110-113 miejsce w tym zakresie. Jeśli chodzi o prawo inwestycyjne, jest jeszcze gorzej – ok. 160 miejsce. Na końcu rankingu OECD lokuje nas też nadmierna biurokracja i ogrom sprawozdawczości.

Raz po raz powraca temat walki z umowami śmieciowymi – jeśli walczyć, to jak?

– Jestem zwolennikiem podatku od funduszu płac, czyli jednego podatku od wszystkich form zatrudnienia, płaconego przez przedsiębiorców. To bardzo proste. Jeżeli Fundusz Płac w danej firmie wynosi w miesiącu 100 złotych, to odprowadzamy od tej kwoty na przykład 17 proc. do budżetu państwa. Natomiast jeśli chodzi o umowy cywilnoprawne, to czy ktoś je zlikwiduje, czy ograniczy, efekt zawsze będzie taki, że najbardziej stracą na tym młodzi i osoby o najniższych kwalifikacjach, a bezrobocie wzrośnie.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA