Bumar stawia na prace badawcze

W ciągu najbliższych 5 lat Grupa Bumar ma zamiar wydać na prace badawczo - rozwojowe 2 mld PLN. Spółka chce się rozwijać także w kierunku pracy dla odbiorców cywilnych.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Bumar stawia na prace badawcze

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/Piotr Myszor

26 lut 2013 10:44


Zdaniem Krzysztofa Krystowskiego, prezesa Grupy Bumar, przez ostatnie 20 lat polski przemysł obronny był w defensywie. Teraz ma szanse na szybki rozwój. - Rewolucyjną zmianą było uchwalenie, że budżet obronny polskiej armii to 1,9 proc. PKB. Takiego zaczepienia nie ma w innych znanych mi krajach świata konstytucyjnego i to jest moim zdaniem wielkie osiągnięciem polityków. Takie zmiany nie dają owoców natychmiast, Potrzebowaliśmy kilku lat na procesy restrukturyzacyjne, ale teraz pojawiły się pieniądze na rozwój przemysłu obronnego - twierdzi Krzysztof Krystowski.

Grupa Bumar wydała w ubiegłym roku ponad 200 mln zł na prace badawczo rozwojowe, w tym roku zamierza wydać ponad 300 mln zł, a w ciągu najbliższych 5 lat w sumie ponad 2 mld zł. - Gdyby innowacyjność była mierzona ilością wydanych na badania pieniędzy, Bumar byłby najbardziej innowacyjną firmą w Polsce. Na pewno będziemy firmą, która w sposób masowy najwięcej wydaje na prace badawczo - rozwojowe - zapewnia Krystowski. Takie inwestycje w rozwój umożliwia dostęp do środków publicznych, ale Bumar będzie angażował także własne środki.

Spółka nie będzie jednak koncentrować się tylko na potrzebach polskiej armii, ale chce tworzyć produkty z myślą o eksporcie i współpracy z partnerami zza granicy. - Zamierzamy konsekwentnie rozwijać współpracę z partnerami zagranicznymi jako dostawca komponentów. Nie zawsze trzeba sprzedawać całe czołgi, żeby być najbogatszą firmą świata - dodaje Krystowski, przypominając sytuację jednej z firm, w których pracował wcześniej. Włoska Avio jest numerem 1 na świecie w produkcji przekładni do silników lotniczych, obejmującą 30 proc. światowego rynku.

Grupa Bumar chce także zwiększyć produkcję dla odbiorców cywilnych. - W przypadku produkcji zbrojeniowej mamy dużą sezonowość. Najwięcej zamówień, jak zwykle w przypadku kontraktów rządowych lokuje się w trzeciej, a zwłaszcza czwartej ćwiartce roku. To znaczy, że nasze moce produkcyjne nie w pełni działają w pierwszej połowie roku. Dlaczego ich nie wypełnić pracami dającymi zatrudnienie załodze i przychód firmie? To jeszcze jedna rzecz, która w przeszłości była zaniedbywana - mówi Krystowski.

Szanse Bumaru widzi w pracy na rzecz szeroko rozumianej branży kolejowej, a także producentów tramwajów. Bumar Łabędy jest kooperantem bydgoskiej Pesy, dla której produkuje podzespoły. - Chciałbym żeby ta kooperacja się rozwijała. Chciałbym rozwijać w Łabędach produkcję modułów dla kolejnictwa. Mamy już pewne pomysły - zapewnia Krzysztof Krystowski. Uważa także, że należy dla celów cywilnych wykorzystać bardzo wysokie kwalifikacje zatrudnionych w firmie spawaczy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA