Branża chemiczna poszukuje młodych pracowników

Likwidacja szkół zawodowych spowodowała tzw. lukę pokoleniową także w branży chemicznej. Brakuje młodych pracowników, którzy w zakładach chemicznych mogliby zastąpić tych, którzy odchodzą na emeryturę. Jak radzi sobie z tym branża? Rozwiązaniem jest samodzielne "stworzenie" sobie takich pracowników.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Branża chemiczna poszukuje młodych pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Dariusz Malinowski)

wnp.pl

23 wrz 2013 12:35


Lider na polskim rynku chemicznym - Grupa Azoty - w trzech miastach sama sobie chce stworzyć takich pracowników. Koncepcja jest dość prosta. Poszczególne zakłady podpisują umowy regulujące zasady wzajemnego kształcenia technicznego.

Niedawno podpisana została stosowna umowa pomiędzy spółką z Tarnowa a działającą przy Zespołem Szkół Technicznych im. Ignacego Mościckiego w Tarnowie-Mościcach Fundacji im. Ignacego Mościckiego.

W ramach umowy spółka zobowiązała się do wspierania finansowego Fundacji w postaci corocznej darowizny, przeznaczonej na: zakup wyposażenia pracowni specjalistycznych, wykorzystywanych do kształcenia zawodowego uczniów; fundowanie stypendiów dla uczniów kierunków chemicznych, osiągających najwyższe wyniki w nauce; oraz fundowanie nagród rzeczowych dla zwycięzców szkolnych konkursów i projektów, mających na celu podnoszenie jakości kształcenia.

Władze firmy nie ukrywają, że umowa oprócz wspomożenia lokalnego rynku to także szansa na znalezienie nowych pracowników dla firmy.

Zresztą dość szczegółowo mówi o tym umowa. Grupa Azoty zobowiązała się bowiem do zatrudniania do 10 absolwentów ZST z każdego rocznika, zgodnie z aktualnymi potrzebami spółki, organizacji praktyk dla uczniów ZST, a także współorganizacji wyjazdów naukowo-dydaktycznych na uczniów i nauczycieli.

Strony umowy wyraziły także wolę współpracy w zakresie organizacji zajęć dydaktycznych, wynikających z podstawy programowej dla zawodów, których Zespół Szkół Technicznych nie może realizować z powodu braku odpowiedniego wyposażenia oraz współorganizowania doskonalenia zawodowego nauczycieli ZST w kierunku nowych technologii wykorzystywanych w Grupie Azoty.

Zwłaszcza te ostatnie zapisy są interesujące. Wskazują bowiem, że Grupa już od szkoły średniej chce mieć wpływ na to jakich ewentualnie będzie mogła pozyskać pracowników. A tych najzdolniejszych będzie chciała zatrudnić. To zarówno korzystne dla samych zakładów jak i dla uczących się. Gdy bezrobocie wśród młodzieży rośnie, znalezienie miejsca pracy w dużej i solidnej firmie, może być dobrą zachętą aby notować postępy w nauce.

Podobne rozwiązania zresztą dotyczą także wybranych placówek w Puławach i Kędzierzynie. Tam także uczniowie z „"zaprzyjaźnionych" szkół będą mogli liczyć na oferty pracy.

- Świadomi konieczności współpracy ze społecznością lokalną i zgodnie z naszymi wcześniejszymi deklaracjami, będziemy zacieśniać współpracę ze szkołą i całym miastem. Im jesteśmy silniejsi, im więcej możemy, tym bardziej czujemy się odpowiedzialni za szeroko rozumiane środowisko, w którym działamy – komentował zawarcie umowy szef Grupy Azoty, Paweł Jarczewski.

W sytuacji, gdy o pracowników technicznych coraz trudniej, Azoty współpracując ze szkołami osiągają dwa cele: znajdują następców i notują dużego plusa wizerunkowo. Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.