W pracy księgowy, po pracy wilk

Aktorzy-wolontariusze z Capgemini Polska od pięciu lat w grudniowe dni wystawiają charytatywne przedstawienia teatralne na rzecz podopiecznych Stowarzyszenia Siemacha. W ostatnim spektaklu pracownicy firmy zabrali publiczność do roztańczonego i rozśpiewanego świata Czerwonego Capturka.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

W pracy księgowy, po pracy wilk

PODZIEL SIĘ


Autor: ang

26 lut 2013 11:12


Czerwony Capturek to widowisko zrealizowane pod okiem trzech znakomitych artystów - kompozytora Michała Kowalczyka, Jarosława Stańka odpowiadającego za choreografię i ruch sceniczny oraz Jerzego Jana Połońskiego, reżysera, aktora i kabareciarza.

Dla artystów praca z aktorami z Capgemini jest jak chlubna tradycja. - Z roku na rok stawiamy sobie poprzeczkę coraz wyżej - zapewnia Jerzy Jan Połoński. - Choć nie ukrywam, że poza poziomem artystycznym tego przedsięwzięcia, ogromną satysfakcję daje fakt, że już po raz piąty ludzie odnajdują sens tej inicjatywy, akceptują siebie w tym, co robią i mnie w tym, jak z nimi pracuję. A pracuję z nimi jak z zawodowcami, czyli jest ból, pot i łzy... przez śmiech - zapewnia reżyser.

Premiera Czerwone Capturka odbyła się w grudniu 2012 r. na deskach Teatru Ludowego w Krakowie. Po przedstawieniu aktorzy urządzili kwestę, a zebrane pieniądze przekazali podopiecznym Stowarzyszenia Siemacha.

Dla wyjątkowej „korporacyjnej grupy aktorów - wolontariuszy" to ogromne wyzwanie. Na trwających od września próbach szlifowali nie tylko umiejętności aktorskie, ale także taniec i śpiew. - Uwielbiam ludzi, którzy spontanicznie chcą uprawiać sztukę, szczególnie jeśli chcą się uczyć jak tańcem opowiadać historie i wyrażać emocje. Kiedy spotykamy się na próbach i widzę, że ci ludzie po całym tygodniu pracy chcą jeszcze weekendy spędzać w salach prób poddając się wyczerpującym treningom ruchowym, sam dostaję zastrzyk pozytywnej energii. A fakt, że robią to dla dzieci, żeby urządzić im Święta powoduje, że ta inicjatywa zyskuje naprawdę nieprzeciętny wymiar. Fajnie jest być tego częścią - mówi choreograf projektu Jarosław Staniek.

Przedstawienie „Czerwony Capturek", jak każda dobra bajka, bawiąc jednocześnie uczy. Dlatego nie zabrakło w niej najważniejszych zasad, które każde dziecko przyswaja sobie od najmłodszych lat i poddaje codziennym próbom. Całość okraszona była dawką humoru i przepełniona pasją aktorów - wolontariuszy, w których specjalnie na tę okazję zamienili się konsultanci, księgowi, specjaliści IT i inni pracownicy z Capgemini.

- Projekt Teatralny Capgemini na stałe wpisał się już w kalendarz pracy społecznej firmy i jest kulminacyjnym punktem całego roku pracy na rzecz środowisk lokalnych - mówi Marek Grodziński, Dyrektor Centrum BPO Capgemini Polska. - To właśnie pracownicy wyznaczają kierunek odpowiedzialności - zarówno za środowisko naturalne jak i społeczności, w których funkcjonują. W tym duchu regularnie angażują się w akcje oddawania krwi, wolontariatu pracowniczego i zbiórek pieniędzy. Grudniowe spektakle to dowód, że naszym pracownikom nie tylko nie brakuje chęci i wyobraźni, ale mają również ogromny potencjał twórczy i olbrzymią odwagę - dodaje Marek Grodziński.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA