Przedsiębiorczość społeczna to biznes, ale wyłącznym celem nie może być zysk

• W Hiszpanii, w ramach firmy Danone powstała spółka oferująca usługi hostess. Pracują w niej kobiety, które kiedyś były ofiarami przemocy domowej. Dziś spółka przynosi firmie największe dochody.
• SAP natomiast podpisał globalny kontrakt z firmą, której pracownikami są osoby chore na zespół Aspergera.
• W Polsce pracownicy Diakonijnej Spółki Zatrudnienia świadczą usługi dla Volkswagena Poznań, m.in. szyjąc odzież roboczą. W ostatnich dwóch latach wypracowany zysk spółki wyniósł 1,3 mln zł.
• Przedsiębiorczość społeczna to również biznes. Tyle tylko, że jego celem nie jest zysk.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Przedsiębiorczość społeczna to biznes, ale wyłącznym celem nie może być zysk

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

2 cze 2016 13:52


Przedsiębiorczość społeczna narodziła się w Polsce na początku lat 90. Wtedy to właśnie swoją działalność rozpoczęli Barbara i Tomasz Sadowscy, założyciele Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka, w ramach której dziś funkcjonuje wiele wspólnot, centrów integracji społecznej, gospodarstw ekologicznych oraz spółdzielni socjalnych, zatrudniających setki osób z różnych powodów wykluczonych społecznie – braku pracy, niepełnosprawności, ubóstwa, uzależnień czy po prostu po przejściach – pobytach w więzieniach, poprawczakach.

– Przedsiębiorczość społeczna jest ściśle związana z upadającymi systemami. W Polsce w 1989 roku, po upadku komuny, 62 proc. osób miało w swoim życiu kontakt tylko z podstawówką. Odzyskaliśmy wolność, ale nagle nie było wiadomo, co z tą wolnością zrobić? Upadły PGR-y (Państwowe Gospodarstwa Rolne), zakłady pracy, ludzie zostali bez zajęcia – mówi Tomasz Sadowski, założyciel Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka.

Wtedy Sadowscy postanowili coś z tym zrobić – wyremontowali dom, w którym zamieszkali wraz z 40 osobami w trudnej sytuacji życiowej i wspólnie zaczęli organizować swoje życie, szukać zajęć, z których mogliby się utrzymać.

Barbara Sadowska, założycielka Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka. (fot. PTWP) Barbara Sadowska, założycielka Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka. (fot. PTWP)

– Po kilku latach zaczęliśmy przekonywać rząd polski, że można w ludziach obudzić potencjał przedsiębiorczości, że można ich przywrócić do pracy, ale że muszą być spełnione pewne warunki – nie może to być tylko szkolenie czy pomoc socjalna, ale prawdziwy, codzienny trening pracy. I to dało podstawę do stworzenia nowego systemu prawnego w Polsce – wyjaśnia Barbara Sadowska, założycielka Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka.

I tak zaczęły powstawać w Polsce przedsiębiorstwa społeczne. Czym różnią się od tradycyjnych przedsiębiorstw? Celem – nie są nastawione na zysk, lecz na realizację dobra wspólnego.

– Przedsiębiorstwa społeczne rodzą się ze środków publicznych. Nie ma żadnych ograniczeń w zakresie ich działania, ale dochód z takich przedsiębiorstw nie jest konsumowany, tylko inwestowany w kolejne działania realizujące cele społeczne – wyjaśnia Tomasz Sadowski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.