Oto, co trzeba uwzględnić w strategii CSR

Odbiorcą działań w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu najczęściej są pracownicy i społeczność lokalna. Rzadko w strategii CSR uwzględnia się środowisko a jeszcze rzadziej pomoc zwierzętom. Szkoda, bo w ten sposób firmy wiele tracą.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Oto, co trzeba uwzględnić w strategii CSR

PODZIEL SIĘ


Autor: AT

8 kwi 2015 14:21


5 lat temu jeden z operatorów telefonii komórkowej prezentował przypadkowym przechodniom scenariusze działań CSR-owych. Jedna z inicjatyw – wsparcie schroniska dla zwierząt – zdobyła uznanie ponad 90% badanych. Stało się to podstawą akcji dzięki której udało się zebrać 100 tys. zł na rzecz bydgoskiego schroniska. Złudzeń co do skuteczności kampanii nie pozostawiają liczby.

Marka pozyskała 100 tysięcy fanów na Facebooku, przy czym koszt pozyskania fana był o 150% niższy niż przy poprzednich akcjach. Marka zyskała też wizerunkowo wśród miłośników zwierząt. W komentarzach internauci wyrażali się o niej jako o nowoczesnej, rozumiejącej społeczności, potrafiącej wykorzystać ich siłę.

Mimo ewidentnego sukcesu tamtej akcji, firmy rzadko uwzględniają pomoc zwierzętom w swych strategiach CSR-owych. Według badań przeprowadzonych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości jeśli już polskie firmy decydują się na realizację działań CSR to dominuje u nich przede wszystkim: troska o relację z konsumentem (74% wskazań) i z pracownikiem (72%) oraz poprawa organizacji pracy w firmie (66%).

Zdecydowanie mniejszą wagę przywiązują one do działań skoncentrowanych wokół przestrzegania praw człowieka (20%), ochrony środowiska naturalnego (20%) oraz zaangażowania społecznego (11%).

Czytaj też: CSR to obowiązek biznesu, który może przynieść korzyści. Jakie?

Zdaniem Olgi Mikrut z fundacji Centaurus firmy bardzo rzadko decydują się na pomoc zwierzętom, bo takie działanie nie daje równie wymiernych korzyści wizerunkowych jak np. pomoc osobom potrzebującym. Na 350 zwierząt, którymi opiekuje się fundacja, firmy wspierają nieliczne z nich. Najczęściej są to pojedyncze adopcje wirtualne, których koszt waha się – w zależności od zwierzęcia – od 400 do 1500 zł miesięcznie.

- Fundacja od lat zabiega o wsparcie firm przy adopcjach zwierząt, ale mimo aktywnych działań podejmowanych przez pracowników, na pomoc decydują się nieliczni. Szkoda, bo jest ona bardzo potrzebna. Jako organizacja non profit utrzymujemy się głównie z darowizn – tłumaczy Olga Mikrut, przedstawicielka fundacji.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.