Najpopularniejsze stereotypy dotyczące pracownika humanitarnego

Ponad 50% Polaków myśli, że dla pracownika humanitarnego wykonywana praca to hobby, a nie zawód wymagający odpowiednich kwalifikacji. Prawie 70% sądzi, że pracownik humanitarny nie otrzymuje wynagrodzenia za swoją pracę - wynika z badania przeprowadzonego przez Polską Akcję Humanitarną.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Najpopularniejsze stereotypy dotyczące pracownika humanitarnego

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

20 sie 2013 21:21


Najpowszechniejszym stereotypem na temat pracy w sektorze pomocy humanitarnej jest wyobrażenie o tym, że jest to praca za darmo, typ wolontariatu. Tymczasem pracownik humanitarny to wykwalifikowany specjalista, osoba, która często posiada wykształcenie kierunkowe z zakresu pomocy humanitarnej i/lub rozwojowej, pracuje na cały etat i otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę. Szacunkowa liczba osób zatrudnionych w obszarze pomocy humanitarnej i rozwojowej na świecie wynosi około 600 tysięcy.

Dobre serce nie wystarczy

Na pytanie, jakie cechy powinien posiadać pracownik humanitarny, tylko 3 z 1000 respondentów biorących udział w badaniu GFK przeprowadzonym na zlecenie PAH uznało, że ważne jest wykształcenie, znajomość języków obcych czy kompetencje.

Zdaniem respondentów bardziej liczy się uczciwość, wiarygodność, wrażliwość, altruizm, miłosierdzie wobec bliźniego czy dobre serce. Tymczasem by nieść pomoc humanitarną potrzebne są również odpowiednie kwalifikacje (ukończone studia, przebyte kursy, szkolenia, praktyka w terenie, znajomość języków obcych).

Ponadto pracę w sektorze humanitarnym ułatwiają takie predyspozycje psychiczne jak umiejętność radzenia sobie ze stresem, umiejętność szybkiego podejmowania decyzji kluczowych dla powodzenia danego działania/operacji.

Niebezpieczne zajęcie?

Jak wynika z badania, większość z nas poprawnie kojarzy, że beneficjentami pomocy humanitarnej są zazwyczaj ofiary konfliktów zbrojnych. Nic więc dziwnego, że 80% respondentów wiąże pracę humanitarną z niebezpieczeństwem i ryzykiem, i uważa, że pracownik humanitarny powinien cechować się odwagą.

Rzeczywiście, narażenia własnego zdrowia i życia nie da się w stu procentach wyeliminować, ale to nie oznacza, że pracownicy są zdani sami na siebie, biegając w kamizelce kuloodpornej po linii frontu. Każda interwencja jest skrupulatnie przygotowana od strony logistycznej i bezpieczeństwa pracowników wyruszających do beneficjentów w konwoju humanitarnym, któremu towarzyszy profesjonalna ochrona.

Ponadto mylnym jest przekonanie, że pracownicy humanitarni pracują wyłącznie w czasie wojny lub jeżeli przydarzy się jakiś kataklizm, np. trzęsienie ziemi lub tsunami. Bez systematycznej pracy wykonywanej w biurze w ciągu całego roku, takiej jak pozyskiwanie funduszy, pisanie wniosków o granty, rozliczenia finansowego, monitorowanie projektów i ewaluacja działań, raportowanie, niesienie pomocy w nagłej sytuacji kryzysu nie mogło by się odbyć - przedstawiają twórcy raportu.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA